Święta woda z dozownika

WST, Reuters
opublikowano: 2009-11-12 18:59

Pewien włoski wynalazca wpadł na pomysł jak połączyć wiarę i innowacyjność, tak by zachowana została tradycja chrześcijańska a równocześnie chronione było zdrowie przed wirusem świńskiej grypy. Rozwiązaniem jest elektroniczny dozownik wody święconej.

Jest on już używany w północnowłoskim mieście Fornaci di Briosco. Przypomina swoim kształtem i działaniem automaty z mydłem w publicznych toaletach. Wystarczy wsunąć dłoń pod znajdujący się w urządzeniu czujnik by z maszyny trysnęła woda święcona.

- To swoisty powiew nowości. Początkowo ludzie byli nieco zszokowani tą innowacją technologiczną, ale potem przyjęli ją z wielkim entuzjazmem. Korzystają z niego bardzo chętnie – przyznaje ojciec Perangelo Motta.

Wynalazek pozwala zmniejszyć ryzyko zarażenia wirusem A/N1H1, który we Włoszech doprowadził już do śmierci 15 osób. W stosownych dotychczas miseczkach z wodą święconą zarazki znajdowały doskonałe warunki do namnażania. Maczając w nich dłonie wierni rozprowadzali je m.in. po twarzy kreśląc znak krzyża.

Luciano Marabese, twórca wynalazku przyznaje, że zrobił to z obawy, by świńska grypa nie zniszczyła tradycji.
- Mam już zamówienia z całego świata – chwali się pomysłowy Włoch.