Na początku sesji papiery Sygnity drożeją o 5,7 proc. do 22,40 zł, a po 30 minutach obroty przekroczyły 1,2 mln zł. Zwiększone zainteresowanie walorami firmy to konsekwencja spekulacji „Parkietu” nt. możliwego przejęcia władzy w spółce przez izraelskiego inwestora branżowego – Ness Technologies (jest notowany na Nasdaq). Emocje podgrzewa fakt podania w artykule ceny, po jakiej obecni wiodący właściciele (instytucje finansowe i BB Investment) byliby skłonni oddać posiadane pakiety. Przedstawiciel jednego z obecnych akcjonariuszy życzyłby sobie, by było to około 30 zł.
Ness Technologies nie odpowiedział jednak na pytania „Parkietu”, dotyczące realności transakcji.
"Spółka (Ness - przyp. red.) intensywnie rozwija swoją działalność na
terenie Europy więc Sygnity wpisywałoby sie być może również w strategię spółki
poszerzenia swojej działalności w Europie Środkowo-Wschodniej. Nadal jednak
trudno byłoby wytłumaczyć wybór akurat Sygnity do realizacji tej strategii.
Ponadto nie jest wcale pewne czy Ness bedzie zainteresowany przejeciami akurat w
tym okresie" - napisał w porannym komentarzu Piotr Grzybowski, analityk DI BRE
Banku.