Sytuacja byków zaczyna się nieco komplikować

Artur Szymański
opublikowano: 17-10-2007, 00:00

Po dwóch relaksacyjnych sesjach, jakie miały miejsce po czwartkowym rekordzie WIG20, wtorek przyniósł pogorszenie obrazu rynku na GPW. Sytuacja byków nie wygląda najlepiej, ale na ich szczęście znaczenie drugiej sesji tygodnia obniżają niewielkie obroty.

Handel towarzyszący przecenie nie wzrósł istotnie w porównaniu z piątkiem i poniedziałkiem, kiedy to obroty sięgały skromnych 770 mln zł. Wczoraj wyniosły 835 mln zł. Nie ma więc powodów do paniki, skoro duzi gracze wstrzymują się z wystawianiem naprawdę dużych zleceń sprzedaży.

Do końca sesji byki nie zdołały zamknąć luki bessy, jaką WIG20 zaczął dzień. Rozpościera się ona w obszarze 3863-3892 pkt, który będzie w kolejnych dniach oporem dla prób powrotu do szczytów. Na zamknięciu indeks giełdowych gigantów zniżkował o 1,88 proc., do 3831,55 pkt.

Powodem do spadku był — jakżeby inaczej — analogiczny ruch indeksów na Wall Street. Szef Fed Ben Bernanke popsuł nastroje Amerykanom, stwierdzając, że kryzys na rynku kredytowym potrwa dłużej, niż oczekiwano, i obniży wzrost gospodarczy w USA w 2008 r.

Tego raczej nikt się spodziewał, szczególnie, że w mediach już dawno odtrąbiono koniec kryzysu. Ten smutny temat został niemalże zapomniany, o czym świadczył brak reakcji na niedawne komunikaty Citigroup czy Merrill Lyncha, podające wielkość poniesionych strat. Słów prezesa banku centralnego nikt jednak nie lekceważy.

Dlatego walory firm branży finansowej znów zaczęły parzyć inwestorów. Wyprzedaż akcji banków przeniosła się we wtorek do Europy. Wyraźnie w dół poszły kursy BNP Paribas, Deutsche Banku, Commerzbanku, Unicreditu czy UBS. Także i na GPW banki mocno ciążyły na wartości WIG20. Czterech reprezentantów branży w indeksie straciło w granicach 3,0-3,9 proc. Tylko BRE Bank wybronił się, tracąc symboliczne 0,4 proc.

Dodatkowo na notowania większości amerykańskich i europejskich spółek negatywnie wpływa rekordowy poziom notowań ropy. Cena baryłki przekroczyła 87 USD. Powody do zadowolenia mają jedynie akcjonariusze spółek paliwowych, dla których oznacza to wzrost zysku. Zdecydowanie lepiej niż WIG20 wypadł PKN Orlen, którego akcje nie zmieniły wartości.

W obecnej sytuacji uzależnienia warszawskiej giełdy od obecnego kierunku na Wall Street nie pozostaje nic innego, jak pilnie śledzić napływające stamtąd wieści. Słaby początek wtorkowej sesji w Nowym Jorku nie wróży najlepiej środowej sesji na GPW. Zagraniczni inwestorzy sprzedali w sierpniu amerykańskie aktywa netto wartości 69,3 mld USD. To nowy, niechlubny rekord. Analitycy spodziewali się odpływu 60 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy