Szalone pomysły piłkarza milionera

TR
opublikowano: 2011-10-25 11:30

Mario Balotelli bawi się fajerwerkami w toalecie, lekceważy prawo, ma uczulenie na murawę, po której biega, jest niesforny i prawdopodobnie niereformowalny.

Sporządziliśmy listę wygłupów największej nadziei futbolu. Zaledwie 21 letni ekscentryk, zarabia ponad 300 tys. USD tygodniowo i ma głowę pełną pomysłów. Oto niektóre z nich.

Balotelli nie przejmuje się mandatami. Zapłacił już ponad 10 tys. USD kar za złe parkowanie, a jego Maserati zostało 27 razy skonfiskowane.

Super Mario wraz z bratem wjechali samochodem na teren więzienia dla kobiet.

-Pomysł przyszedł sam z siebie. Zapytałem się brata, czy ma ochotę na zwiedzanie więzienia – opowiadał w wywiadzie telewizyjnym Balotelli.

Balotelli najwyraźniej pała niechęcią do młodych adeptów futbolu. Na jednym z treningów Mario miotał lotkami do gry w „Rzutki” w piłkarzy młodej drużyny Manchesteru City. Zabawa uszczupliła budżet piłkarza o 100 tys. USD. Winę za incydent zrzucił na nudę.

Piłkarz uwielbia szpanować pieniędzmi. Zatrzymany przez policjanta w trakcie jazdy samochodem miał w nim rozrzucone 25 tys. USD. Zapytany przez policjanta dlaczego, odpowiedział, że go stać.

Mario nie jest jednak zepsuty do szpiku kości. Kiedy czuje się dobrze, może pokusić się o przesadną hojność. Po wyjściu z kasyna z wygraną 25 tys. USD zobaczył bezdomnego, bez zawahania wyciągną plik banknotów o wartości 1000 USD i wręczył przypadkowo spostrzeżonej osobie.

Jak na piłkarza Super Mario cierpi na dziwaczną alergię. Sportowiec uczulony jest na trawę, ale tylko tę ukraińską, znajdującą się na murawie stadionu Dynama. Grając w europejskich rozgrywkach poprosił trenera o zejście z boiska z powodu alergii na murawę, którą pokryta była płyta boiska.

Balotelli lubuje się w markowych ubraniach. Sytuacja jest zgoła odmienna na murawie. Przy okazji rozgrzewki przed jednym ze spotkań Mario nie poradził sobie z włożeniem koszulki treningowej. Problemy piłkarza trwały do momentu interwencji jednego z trenerów Manchesteru City, który pomógł piłkarzowi z okiełzaniem złośliwego trykotu.

A ostatnio cały świat dowiedział się o zamiłowaniu piłkarza do puszczania fajerwerków w łazience. Mario wraz z czwórką znajomych puszczali fajerwerki w łazience sportowca do momentu, gdy jedna z petard podpaliła ręcznik wzniecając pożar, który zrujnował toaletę. Z odsieczą przybyły jednostki straży pożarnej. Płomienie zostały ugaszone, a Mario spędził noc w hotelu. Dzień później zdobył dwie bramki w derbach Manchesteru i poprowadził drużynę City do efektownego zwycięstwa. No i jak go nie kochać.

Mario Balotelli (Fot. Manchester City)
Mario Balotelli (Fot. Manchester City)
None
None