Szef Boeinga musiał odejść z powodu romansu z pracownicą

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-03-07 19:39

Boeing poinformował w poniedziałek o zwolnieniu swego szefa Harry'ego Stoneciphera. Oficjalnie zarzucono mu zachowanie sprzeczne z kodeksem postępowania, obowiązującym w firmie. "Występkiem" 68-letniego Stoneciphera, żonatego, ojca dwójki dzieci, był romans z pracownicą Boeinga, która zresztą nie podlegała mu bezpośrednio.

Boeing poinformował w poniedziałek o zwolnieniu swego szefa Harry'ego Stoneciphera. Oficjalnie zarzucono mu zachowanie sprzeczne z kodeksem postępowania, obowiązującym w firmie. "Występkiem" 68-letniego Stoneciphera, żonatego, ojca dwójki dzieci, był romans z pracownicą Boeinga, która zresztą nie podlegała mu bezpośrednio.Stonecipher spędził na czele Boeinga zaledwie 15 miesięcy. Jego poprzednik na tym stanowisku Phil Condit też odszedł w niełasce, w związku ze skandalem wokół zamówień rządowych.Boeing odmawia zidentyfikowania pracownicy szczebla kierowniczego, z którą romansuje Stonecipher. Nowym szefem firmy został tymczasowo James A. Bell, który na konferencji prasowej pospieszył z zapewnieniem, że zmiana szefa nie odbije się negatywnie na wizerunku Boeinga. Dodał, że finanse firmy są w bardzo dobrym stanie.Życiem prywatnym Stoneciphera zainteresowano się w Boeingu przed 10 dniami, w reakcji na anonimowy donos. Wewnętrzne śledztwo ustaliło, że szef wdał się w romans, naruszający firmowy kodeks postępowania.