Udany lot certyfikacyjny byłby kamieniem milowym na drodze Boeinga 737 MAX do powrotu do służby. Maszyna została uziemiona w marcu ubiegłego roku po tym jak w okresie pięciu miesięcy doszło do dwóch katastrof Boeingów 737 MAX, w których zginęło łącznie 346 osób. Podejrzewano, że powodem były błędy konstrukcyjne.
- Ciężko pracujemy nad ostatnimi kilkoma przeglądami oprogramowania i dokumentacją i myślę, że w ciągu kilku tygodni powinniśmy zobaczyć lot certyfikacyjny – powiedział Dickson.
Problemy Boeinga 737 MAX, najlepiej sprzedającego się samolotu amerykańskiego koncernu lotniczego, były także przyczyną problemów linii lotniczych, które dodatkowo w ostatnim czasie spotkał cios w postaci epidemii koronawirusa. W czwartek Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA) poinformowało, że epidemia może w tym roku kosztować pasażerskie linie lotnicze nawet 113 mld USD utraconych przychodów.