Peter Hartz, dyrektor d.s. zasobów ludzkich koncernu Volkswagen, zgłosił gotowość podania się do dymisji. To skutek skandalu, jaki wybuchł po ujawnieniu budzących wątpliwości praktyk stosowanych w największych europejskim koncernie motoryzacyjnym.
W niemieckiej prasie pojawiły się w ostatnich dniach doniesienia o swoistym przekupywaniu od co najmniej 10 lat przez władze Volkswagena rady zakładowej przy pomocy atrakcyjnych podróży zagranicznych firmowym odrzutowcem. W zamian oczekiwano akceptacji budzących kontrowersje decyzji.
Hartz, przyjaciel Kanclerza Gerharda Schroeder, przewodził w 2002 roku pracom rządowego panelu, który opracowywał propozycje zmian systemowych, mających przynieść ożywienie gospodarcze i spadek o połowę bezrobocia do połowy 2005 roku. Nie przyniosły one oczekiwanych rezultatów. Stopa bezrobocia wrosła od tego czasu z 9,8 do 11,7 proc.
Christian Wulff, premier Dolnej Saksonii (18 proc. akcjonariusza Volkswagena), członek rady nadzorczej koncernu, powiedział, że z zadowoleniem przyjął wiadomość o gotowości Hartza do rezygnacji z zajmowanego stanowiska.
MD, Bloomberg