Leif Terje Loeddesoel, przewodniczący rady nadzorczej Statoila zrezygnował ze stanowiska. Znalazł się on w ogniu krytyki w związku z ujawnieniem afery łapówkarskiej, w którą zamieszany jest największy norweski koncern.
Statoil podejrzewany jest o zawarcie kontraktu w wysokości 15 mln USD z firmą konsultingową Horton Investment, którym miał być zawoalowaną formą łapówki. Norweski koncern miał jakoby osiągnąć tą drogą łatwiejszy dostęp do lukratywnych kontraktów w Iranie.
W ubiegłym tygodniu norweskie władze zrobiły nalot na siedzibę Statoila w Stavanger. Na razie nie wiadomo, czy sprawa trafi do sądu. Sprawa stała się jednak głośna w mediach. Rada nadzorcza spółki jest powszechnie krytykowana za utrzymaniu na stanowisku prezesa spółki Olava Fjella. W środę ma zostać zwołany organ wybierający radę nadzorczą spółki. Ma on zająć się wyłącznie sprawą kontraktu z Horton. Nie wykluczone, że zapadnie decyzja o odwołaniu całego składu rady nadzorczej Statoila.
Statoil jest w 82 proc. własnością państwa. Norwegia jest trzecim na świecie po Arabii Saudyjskiej i Rosji producentem ropy naftowej.
MD, Reuters