Sześć rad dla polskiej energetyki

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2020-09-09 22:00

W dniu spotkania rządu ze związkami górniczymi Instytut WiseEuropa apeluje o nowy ład dla polskiej energetyki. Szanujący trendy, konsumenta, inwestorów i zagranicę

Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jakie rady dla rządu ma WiseEuropa. 

Polska energetyka i górnictwo dawno nie były na tak niebezpiecznym zakręcie, ograniczanym barierami finansowymi, politycznymi i europejskimi. W takich okolicznościach spotkać ma się dziś w Warszawie ze związkami górniczymi Artur Soboń, od 5 września pracujący jako pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa.

ENERGETYCZNE KARTY:
ENERGETYCZNE KARTY:
Rekomendacje WiseEuropa można kierować do Artura Sobonia, typowanego (np. przez Politykę Insight) na przyszłego ministra energii i klimatu, który przejmie zadania od obecnych ministrów klimatu i aktywów państwowych.
Fot. Marek Wiśniewski

Plan na sam czwartek zakłada przedstawienie związkom nowego projektu polityki energetycznej Polski do 2040 r., a w długim terminie — uzyskanie zgody społecznej na program odchodzenia Polski do węgla.

W takim dniu Instytut WiseEuropa publikuje analizę z sześcioma rekomendacjami, które pozwolą wprowadzić nowy ład dla polskiej energetyki.

Wykorzystać COVID

Analizę „Restart: jak przełamać impas w polskiej energetyce” przygotowali Maciej Bukowski i Aleksander Śniegocki z Instytutu WiseEuropa. Uważają, że nieuchronność zmian w sektorze paliwowo-energetycznym była wyraźnie widoczna już dekadę temu, a mimo to decyzja o rewizji modelu jego działania była odkładana z roku na rok.

— Przełożyło się to na szereg chybionych decyzji inwestycyjnych, opóźnienia i brak konsekwencji w restrukturyzacji poszczególnych firm, a także na chaotyczne zmiany regulacyjne — mówi Maciej Bukowski.

— Przesilenie przyszło wraz z epidemią COVID-19 i pojawieniem się strat, a nawet problemów z płynnością części przedsiębiorstw. Równolegle Unia Europejska potwierdziła gotowość budowy neutralnej klimatycznie gospodarki do 2050 r. — dodaje Aleksander Śniegocki.

Dlatego WiseEuropa przekonuje, że to moment, który można wykorzystać do zaprojektowania i wdrożenia nowego ładu w polskiej energetyce. Miałby nie tylko zaradzić problemom spółek skarbu państwa, ale też umożliwić im tworzenie nowego, zeroemisyjnego systemu energetycznego w Polsce i za granicą.

Jak robić, to do końca

Po pierwsze, WiseEuropa przestrzega przed łączeniem rentownych i nierentownych aktywów. Na taki ruch zdecydował się kilka lat temu np. Tauron, przejmując nierentowną kopalnię Brzeszcze. Dziś sam Tauron potrzebuje wsparcia. Dlatego analitycy uważają, że powrót do koncepcji konsolidowania aktywów górniczych i energetycznych byłby błędem. Należy zaś dążyć do ich szybkiego i trwałego rozdzielenia. Po drugie, unikać połowicznych zmian.

„Dziś szybkiej i zdecydowanej sanacji wymaga już nie tylko górnictwo, ale i energetyka. Może to dotyczyć również spółek paliwowych”— czytamy w raporcie.

Po trzecie, zamiast opóźniania zmian — oferować rekompensaty dla osób i podmiotów dotkniętych restrukturyzacją.

„Błędem restrukturyzacji sektorów schyłkowych w Polsce było ponoszenie kosztów przy jednoczesnym odkładaniu trudniejszych dostosowań. Koszty w wypadku górnictwa i energetyki szacowano na średnio 8 mld zł rocznie w ubiegłej dekadzie. Dziś okazuje się, że ta strategia była nieskuteczna i wymaga daleko idącej rewizji” — uważają eksperci WiseEuropa.

Szacunek dla prywaciarza

W czwartej i piątej rekomendacji analitycy apelują o uwzględnienie długoterminowych trendów, jak neutralność klimatyczna, postęp technologiczny, wzrost kosztów pracy, a także o szanowanie konsumentów, konkurencji i sektora prywatnego.

„Dysfunkcją krajowej polityki energetycznej jest brak klarownych sygnałów rynkowych dla inwestorów prywatnych oraz niska wycena rynkowa kontrolowanych przez państwo podmiotów energetycznych na giełdzie” — diagnozuje WiseEuropa.

W szóstej rekomendacji WiseEuropa zaleca otwarcie polskiej energetyki na zagranicę.

„Planowane przez rząd utworzenie ponadnarodowego koncernu multienergetycznego stwarza szansę na poprawę jego produktywności. Wymagać to będzie dopływu innowacji i know-how oraz podążania „czempiona” za trendami globalnymi” — zauważają eksperci.

Dla nowego decydenta

Na razie zgodny z rekomendacjami wydaje się analizowany przez rząd pomysł wydzielenia wszystkich krajowych aktywów węglowych do osobnej spółki, która ma mieć szyld NABE (Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego). Pomysł nie ma jednak jeszcze akceptacji związków, a na horyzoncie rysuje się już ryzyko rozwiązań połowicznych — np. tworzenie kilku takich agencji. Czynników ryzyka, o których wspomina WiseEuropa, jest więcej, jak choćby forsowany obecnie przez rząd pomysł odejścia od obligatoryjnego handlu energią poprzez giełdę. Eksperci od kilku dni alarmują, że zniesienie tzw. obliga zmniejszy przejrzystość i jakość sygnałów rynkowych dla inwestorów.

Dla kogo te rekomendacje? Największy wpływ na przyszłość krajowej energetyki ma teraz Artur Soboń, typowany (np. przez Politykę Insight) na przyszłego ministra energii i klimatu, który przejmie zadania od obecnych ministrów klimatu i aktywów państwowych.