Szósty dzień, trudny dzień

Trzy państwowe firmy węglowe analizują wprowadzenie szóstego dnia wydobycia, ale rozmowy ze związkami idą opornie. A straty rosną.

W przeżywającym kłopoty górnictwie o wprowadzeniu sześciodniowego dnia pracy dla kopalni myśli każdy „państwowy” prezes.

PAŃSTWOWE TO NIE PRYWATNE:
PAŃSTWOWE TO NIE PRYWATNE:
Edward Szlęk, prezes JSW, rozpoczął już trudne rozmowy ze związkami na temat wprowadzenia szóstego dnia wydobycia. Jego koledzy z państwowych KW i KHW analizują ten model. Prywatne Bogdanka i PG Silesia już dawno go realizują.
Marek Wiśniewski

Jak płacić za sobotę?

Dla uściślenia: chodzi o sześciodniowy tydzień pracy dla kopalni, górnik nadal pracowałby pięć dni w tygodniu. O analizach w sprawie wprowadzenia takiego modelu pracy dopiero wczoraj poinformowała Jastrzębska Spółka Węglowa. I to mimo że mowa o takiej decyzji była już w lutym — wtedy z powodu konfliktu ze związkami zawodowymi rezygnację złożył ówczesny prezes Jarosław Zagórowski.

Na razie to tylko analizy i próbne rozmowy. Wydobycie w soboty byłoby prowadzone w JSW tylko w ścianach najbardziej wydajnych. Problemem mogą się jednak okazać wynagrodzenia.

— Musimy uzgodnić ze związkami zawodowymi rozsądne zasady wynagradzania za ten dodatkowy dzień pracy. Rozmowy nie są łatwe, ale widzę duże zrozumienie z ich strony dla sytuacji firmy i zaangażowanie w chęć jej ratowania — podkreśla, cytowany w komunikacie, Edward Szlęk, prezes JSW.

Co ciekawe, w tej chwili kopalnie JSW pracują w soboty, ale wynika to z krótkookresowego planu nadrabiania strat po zimowym strajku. Obecnie pracownicy są wynagradzani za tę pracę w sposób kodeksowy, ale w ramach nowego porozumienia byłyby to już wyższe stawki nadgodzinowe. Na stawkach nadgodzinowych opiera się też pilotaż Kompanii Węglowej wprowadzony w kopalni Rydułtowy-Anna. O jego efektach na razie firma nie mówi, ale rozmawia ze związkami z innych kopalni.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— W Rydułtowy-Anna sytuacja jest szczególna — akurat jest ogromny popyt na ich węgiel. Żeby wprowadzić szósty dzień pracy w innych kopalniach, też potrzebny jest dobry popyt i dobre ceny węgla — zauważa Tomasz Głogowski, rzecznik Kompanii Węglowej. Katowicki Holding Węglowy, trzecia z państwowych firm węglowych, dopiero analizuje wprowadzenie szóstego dnia pracy.

— Należy pamiętać, że w weekend w kopalni fedrują firmy zewnętrzne, w związku z czym kopalnia nie ponosi kosztów socjalnych. Trzeba to wziąć pod uwagę zwłaszcza przy obecnych niskich cenach węgla — zauważa Wojciech Jaros, rzecznik KHW.

Prywatni już wiedzą

Takie analizy prowadzą obecnie tylko firmy państwowe, bo prywatne już dziś opierają się na modelu sześciodniowym (lubelska kopalnia Bogdanka) lub siedmiodniowym (PG Silesia). Państwowe napotykają jednak na silniejszy opór związków zawodowych. A te nie kryją zastrzeżeń co do sześciodniowego modelu pracy.

— Jeżeli nie zmieni się sposób zarządzania kopalniami, to nawet praca 31 dni w miesiącu nie pomoże. Zarząd kopalni musi się skoncentrować na sprzedaży węgla, a dopiero potem na jego wydobyciu. A sprzedawać z hałdy, jak zarząd KW, to każdy potrafi — mówi Kazimierz Grajcarek, szef Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność, odnosząc się do strategii sprzedażowej KW (zmniejszanie zapasów za każdą cenę).

Polskie górnictwo ratuje się, jak może, bo pierwsze cztery miesiące 2015 r. zamknął z łączną stratą netto na poziomie 800,6 mln zł. Rok wcześniej było to 452,4 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane