Restrukturyzacja zatrudnienia, duże inwestycje i klienci powiązani ze skarbem państwa — to pomysły na rozwój spółki.
Maciej Srebro od początku prezesury w Telekomunikacji Kolejowej (TK) zapowiadał redukcję zatrudnienia. Plany nabierają kształtów.
— Mamy wysokie kompetencje w utrzymaniu infrastruktury teleinformatycznej. Chcemy je wydobyć i wyodrębnić strukturę, w której zatrudnimy około 60 proc. pracowników. Wydzielenie osobnego pionu budowlano-utrzymaniowego pozwoli nam skuteczniej walczyć o generalne wykonawstwo robót budowlanych na rynku kolejowym i okołokolejowym, gdzie i tak wykonujemy te usługi jako podwykonawca. Jako generalny wykonawca mamy szanse uzyskać o wiele wyższe marże — twierdzi prezes.
W firmie pracuje 3200 osób. To zdecydowanie za dużo przy przychodach oscylujących wokół 200 mln zł.
Państwowi klienci
Operator, który ma teraz około 1 proc. rynku telefonicznego, chce zwiększyć udziały.
— Nastawiamy się głównie na klientów powiązanych ze skarbem państwa. Mamy nad innymi firmami przewagę polityczno-psychologiczną: urzędy i firmy powiązane z państwem powinny być obsługiwane przez firmy takie jak nasza, w których również pośrednio lub bezpośrednio udziałowcem jest skarb państwa — mówi Maciej Srebro.
Czy to nie jest zaprzeczenie idei wolnego rynku?
— Skarb państwa powinien dbać o interesy skarbu państwa, pod warunkiem oferowania usług o podobnej cenie i jakości — mówi Maciej Srebro.
Wśród potencjalnych klientów szef TK wymienia Pocztę Polską i Telewizję Polską, która poszukuje firmy posiadającej ogólnopolską sieć światłowodową — najprawdopodobniej w związku z budową platformy satelitarnej opisywanej w ubiegłym tygodniu przez „PB”.
TK chciałaby też wykorzystać sieć 6 tys. km sieci światłowodowej PKP.
— Projekty typu „numer 112”, CEPiK czy PESEL wymagają sieci ogólnopolskiej — wylicza prezes.
Inwestycje z UE
Mimo kiepskich wyników finansowych (w ubiegłym roku TK miała ponad 40 mln zł straty netto) plany rozwoju spółki są dość ambitne. Co prawda na razie nie będzie się starała o wolne częstotliwości telefonii komórkowej GSM 1800, ale chce wdrażać projekt telefonii komórkowej GSMR do obsługi kolei.
— GSMR jest projektem priorytetowym dla Unii i może liczyć na 85-procentowe finansowanie z jej budżetu — mówi Maciej Srebro.
Jego zdaniem, budowa polskiej sieci na potrzeby obsługi ruchu kolejowego paneuropejskiego i częściowo wewnętrznego (w pierwszym etapie około 5000 km) będzie kosztowała 100-110 mln EUR.
— Mamy kompetencje, aby stać się dla rynku kolejowego infrastrukturalnym operatorem GSMR. To zresztą jest nasze być albo nie być — dodaje prezes TK.