Szukanie wartości w kryzysie

opublikowano: 26-01-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

PHILIPPE BRUGERE-TRELAT

wiceprezes wykonawczy i zarządzający portfelami inwestycyjnymi we Franklin Mutual Advisers

Aktualnie dostrzegamy atrakcyjne możliwości w sektorze podstawowych dóbr konsumenckich, a w szczególności wśród spółek z branży tytoniowej i spożywczej, które wypłacają atrakcyjną dywidendę.

Wostatnim czasie wszelkie komentarze dotyczące europejskiego kryzysu zadłużenia budżetowego błyskawicznie się dezaktualizują, z chwilą gdy uwagę obserwatorów zaczyna skupiać kolejny szczyt czy ważne wydarzenie. Niestety to, jak europejscy liderzy definiują „szybkie reagowanie”, nie wydaje się pokrywać ze znacznie większymi wymaganiami rynków finansowych w tym zakresie. W rezultacie rynki wywierają presję na politykach, by ci opracowali realne rozwiązanie, dopóki jest jeszcze czas, by zapobiec poważnej katastrofie. W naszej ocenie odbicie na europejskich rynkach akcji może nastąpić dopiero wówczas, gdy podjęte zostaną kompleksowe działania w kierunku wyjścia z kryzysu, ale na razie politycy nie robią wiele poza organizacją kolejnych szczytów.

Jeżeli chodzi o wpływ kryzysu zadłużenia na rynki akcji, niekorzystne skutki ostatnich wstrząsów widoczne są przede wszystkim w europejskim sektorze bankowym. Jako najwięksi wierzyciele rządów krajów z tego regionu banki z Europy mogą okazać się kanałem rozprzestrzeniania się zarazy. Europejskie instytucje bankowe stoją dziś przed podwójnym wyzwaniem: muszą odpisać swą ekspozycję na zadłużenie budżetowe krajów południowoeuropejskich oraz podnieść swe wskaźniki rezerw kapitałowych. Z uwagi na te trudności, a także ryzyko znaczącego rozwodnienia kapitału akcyjnego zespół Mutual Series z dużą ostrożnością podchodzi do regionalnego sektora bankowego.

Co więcej, nawet pomimo faktu, że akcje banków doświadczyły największych spadków kursów podczas kryzysu, inwestorzy byli generalnie bezkrytyczni i wyprzedawali akcje spółek europejskich z niemal wszystkich branż. Dostrzegamy dużą wartość spółek zlokalizowanych i notowanych na giełdach papierów wartościowych w Europie, ale generujących więcej przychodów w innych częściach świata. Są to, na przykład, duże korporacje międzynarodowe, których zyski w dużej części pochodzą spoza Europy, z rynków, które w nadchodzącym roku powinny rozwijać się we względnie szybszym tempie. Eksporterzy korzystają z kolei z przewagi konkurencyjnej wynikającej z osłabienia się euro w stosunku do innych światowych walut. Dziś bardziej niż kiedykolwiek wcześniej koncentrujemy się na dużych przedsiębiorstwach o solidnych bilansach, które finansują swą działalność nie tylko ze źródeł bankowych.

Aktualnie dostrzegamy atrakcyjne możliwości w sektorze podstawowych dóbr konsumenckich, a w szczególności wśród spółek z branży tytoniowej i spożywczej, które wypłacają atrakcyjną dywidendę. Dywidenda to optymistyczny znak sygnalizujący dobrą kondycję firmy w obecnych niesprzyjających warunkach. Podsumowując, nadal preferujemy dobrze zdywersyfikowane portfele, w których ryzyko podzielone jest na większą liczbę inwestycji. Zwykle utrzymujemy też pozycje gotówkowe, które pomagają w zarządzaniu ryzykiem w trudnych czasach rynkowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu