To rozwiązanie szczególnie dobre dla eksporterów, którzy dopiero rozpoczynają współpracę z nowymi partnerami biznesowymi. Polski eksport mimo konfliktu za wschodnią granicą w pierwszym półroczu rozwijał się bardzo dynamicznie. Według GUS, wartość eksportu towarów z Polski od stycznia do czerwca 2014 r. wyniosła 80 mld EUR i była wyższa o 5,4 proc. niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Trudno oszacować, jak będzie teraz, po wprowadzeniu w lipcu rosyjskiego embarga. Polscy przedsiębiorcy poszukują nowych rynków zagranicznych i rozwiązań finansowych wspierających ich ekspansję. Z kolei instytucje finansowe wprowadzają do oferty kolejne narzędzia, które mają wspomóc wymianę handlową i uczynić ją bezpieczniejszą.
Oferta się rozwija
Rozwiązaniem zarówno dla eksporterów, jak i importerów, które pozwala ograniczyć ryzyko wymiany handlowej i jednocześnie zapewnić płynność, jest faktoring. W ubiegłym roku faktoring eksportowy stanowił 19 proc. rynku, importowy 2 proc. W tym roku ten udział może być jeszcze większy.
— Eksporterzy coraz częściej sięgają po takie usługi. W BZ WBK Faktor szacujemy, że faktoringzagraniczny w tym roku będzie stanowił ponad 23 proc. łącznych obrotów naszej spółki. Transakcje te realizowane są zwykle we współpracy z towarzystwem ubezpieczeniowym, ponieważ polisa ubezpieczeniowa klienta lub faktora stanowi zabezpieczenie transakcji i podnosi bezpieczeństwo wymiany handlowej — mówi Dorota Szcześniak, menedżer faktoringu międzynarodowego BZ WBK Faktor.
Produkty przeznaczone dla eksporterów obejmują faktoring z regresem (niepełny) lub bez regresu (pełny). Ten drugi polega nie tylko na finansowaniu należności, ale i przejęciu ryzyka niewypłacalności kontrahentaprzez faktora. Eksporter ma także możliwość otrzymania finansowania w każdej walucie, której oczekuje na podstawie ustalonego limitu.
Ofertę produktów dla eksporterów coraz częściej uzupełnia faktoring w systemie dwóch faktorów. Tego typu transakcje są realizowane we współpracy z partnerem importowym, czyli bankiem lub faktorem działającym w kraju odbiorcy. Takie rozwiązanie jest jednak oferowane tylko przez kilku faktorów, spośród ponad 20 działających na rynku polskim, m.in. BZ WBK Faktor, ING CF, Raiffeisen i Pekao, w ramach ich członkostwa w jednej z dwóch organizacjio światowym zasięgu — Factors Chain International (FCI) lub International Factors Group (IFG).
Informacja ma znaczenie
Jak to działa? Partner importowy szczegółowo weryfikuje zagranicznego odbiorcę, czyli w tym przypadku kontrahenta polskiego eksportera. Bada kondycję finansową odbiorcy, sprawdza, czy nie opóźnia się z płatnościami i na tej podstawie nadaje limit, do wysokości którego przejmuje ryzyko kredytowe — ryzyko upadłości odbiorcy oraz zwłoki w spłacie. Dla eksporterów stanowi to potwierdzenie wiarygodności kontrahentów zagranicznych, co jest bardzo ważne zwłaszcza w sytuacji, kiedy eksporterzy dopiero planują nawiązanie współpracy z konkretnym odbiorcą.
— W dzisiejszych czasach informacja ma ogromne znaczenie. Prowadzona przez partnera importowego analiza zagranicznego odbiorcy, którego nie zna ani polski faktor ani jego klient, czyli eksporter, jest niezwykle cenna. Faktoring w systemie dwóch faktorów nie tylko poprawia płynność i zapewnia finansowanie. Dodatkowo nie wymaga zaangażowania eksportera w szczegółowe analizy wiarygodności i sytuacji finansowej zagranicznych odbiorców.
Wszystkie te czynności, a także administrowanie wierzytelnościami oraz odpowiedzialność za wyegzekwowanie płatności za udokumentowane bezsporne faktury, przejmują instytucje finansowe. Z jednej strony mamy bowiem bank lub firmę faktoringową, z którymi w Polsce współpracuje eksporter, a po drugiej jest renomowany partner, również bank lub firma faktoringowa, działający w kraju odbiorcy. To znacznie ułatwia zawieranie nowych kontraktów handlowych — mówi Dorota Szcześniak.
Eksporter śpi spokojnie
Dorota Szcześniak dodaje, że to bank zagraniczny gwarantuje zapłatę za dostawy czy usługi, dlatego to w jego interesie jest szczegółowa i rzetelna analiza odbiorcy. W przypadku gdy odbiorca nie reguluje należności, bank prowadzi egzekucję bezspornych wierzytelności. Standardowo najpóźniej w 90 dniu po terminie wymagalności faktor zagraniczny przekazuje środki do faktora w Polsce, a ten rozlicza je ze swoim klientem, czyli eksporterem. W systemie dwóch faktorów eksporter ma także możliwość wstępnego zapytania o sytuację i wiarygodność zagranicznego odbiorcy już na etapie planowania współpracy, przed podpisaniem umów. Wszelkie czynności organizacyjne leżą po stronie instytucji finansowych. To spora ulga szczególnie dla średnich i małych firm, których zasoby kadrowe są ograniczone. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą skupić się na podstawowej działalności, zamiast analizować sytuację kontrahentów, martwić się o finansowanie i dochodzenie należności.
OKIEM EKSPERTA
Gwarancja eksportowa
JAROSŁAW POLOCZEK,
zastępca dyrektora handlowego ds. faktoringu w Coface
Faktoring eksportowy nie różni się specjalnie od krajowego. Jedyną różnicą jest to, że faktor zamiast wierzytelności krajowych nabywa je od odbiorców zagranicznych. Należności te dotyczą sprzedaży towarów lub usług z odroczonym terminem płatności. Nie mogą być przeterminowane, a ich zbywalność nie może być ograniczona przez zastrzeżenie cesji. Faktor wypłaca faktorantowi na wskazany w umowie rachunek zaliczkę z tytułu nabycia wierzytelności. Standardowo wynosi ona 80-90 proc. wartości wierzytelności. Pozostała część faktury (od 10 do 20 proc.), tzw. fundusz gwarancyjny, jest wypłacana faktorantowi w momencie spłaty zobowiązania przez odbiorcę na rachunek bankowy faktora. Co istotne z punktu widzenia faktoranta, faktor wypłaca zaliczki w walucie, w której nabywa wierzytelność. To rozwiązanie w obecnej sytuacji rynkowej ma dla faktorantów dwie podstawowe zalety. Pierwsza to znacznie niższy koszt odsetek z tytułu finansowania w walucie obcej, niż w przypadku sprzedaży w złotych. Przyczyną jest duża dysproporcja stawki bazowej, tzw. stawki referencyjnej WIBOR 1M do EURIBOR 1M, która obecnie wynosi 2,54 proc. na korzyść finansowania w euro. Druga zaleta to naturalny hedging walutowy, tzw. zabezpieczenie faktoranta przed ryzykiem różnic kursowych. Obecnie polska waluta jest stosunkowo stabilna, niemniej jednak w niedalekiej przeszłości byliśmy świadkami dużych wahań kursów walut. W przypadku sprzedaży z długim terminem płatności, np. 60-90 dni, eksporter nie jest w stanie przewidzieć kursu waluty obcej do złotego. Faktoring daje tę istotną zaletę, że faktorant uzyskuje kapitał w ciągu maksymalnie 1-2 dni roboczych od poinformowania faktora o wystawionej wierzytelności. [AGO]