Szybkie pożyczki resortu finansów

opublikowano: 25-09-2017, 22:00

Rząd poszerzy paletę dłużnych papierów detalicznych. Co miesiąc będzie można pożyczać państwu tylko na 3 miesiące

Od 1 października 2017 r. Ministerstwo Finansów będzie sprzedawać drobnym ciułaczom o jeden typ obligacji więcej. Będą to papiery trzymiesięczne oznaczone kodem OTS (od słów: oszczędnościowe, trzymiesięczne, stałoprocentowe). Nie należy ich jednak mylić z papierami oznaczonymi kodem KOS (krótkookresowe obligacje skarbowe), jakie kilkakrotnie trafiły już na rynek.

Papiery z kodem KOS, zapoczątkowane emisją tzw. Listopadowej 13-tki, również miały stałe oprocentowanie i w trzech na cztery przypadki trafiły na rynek właśnie pod koniec roku, budząc duże zainteresowanie inwestorów. Były jednak emitowane okazjonalnie, za każdym razem z innym okresem zapadalności wynoszącym od siedmiu do czternastu miesięcy. Obligacje z symbolem OTS trafią do stałej oferty. — Będą one dostępne w ciągłej sprzedaży w cyklach miesięcznych, tak jak pozostałe obligacje oszczędnościowe — podkreśla Piotr Nowak, wiceminister finansów. By skorzystać z oferty, wystarczy 100 zł. To nominał jednej obligacji, a więcej kupować nie trzeba.

Poniżej inflacji

Pierwsza seria obligacji OTS — sprzedawana w październiku 2017 r. — będzie oprocentowana na 1,5 proc. w stosunku rocznym. To mniej niż 1,8 proc. obecnej inflacji. Z drugiej strony — znacznie więcej niż lokaty bankowe. Za standardowy, trzymiesięczny depozyt, pięć największych banków płaci 0,5-0,8 proc. W przypadku lokat rocznych stawka wzrasta do 0,5-1,4 proc. W każdym przypadku w najbliższym czasie nie należy oczekiwać istotnego wzrostu nominalnych odsetek.

— Koniunktura gospodarcza jest bardzo dobra, a płace mocno odbiły. To oznacza wzrost kosztów pracy, ale nie przełoży się on na duży wzrost inflacji. Równoważą go czynniki dezinflacyjne, takie jak umocnienie złotego wobec amerykańskiego dolara, co przekłada się na ceny paliw, czy niska inflacja w strefie euro. W 2018 r. inflacja powinna wynieść 2-2,5 proc. Prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej w 2018 r. jest bardzo małe. Widzę szansę na podwyżkę w czwartym kwartale, ale zastanawiam się, czy nie nastąpi to dopiero w 2019 r. — mówi Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Utrzymają wartość pieniędzy

Poza obligacjami OTS w październiku będzie można kupować znane od dawna obligacje skarbowe zapadające za 2, 3, 4 i 10 lat. Dwa ostatnie rodzaje (symbole COI i EDO) mają oprocentowanie indeksowane inflacją, a w pierwszym rocznym okresie odsetkowym 2,4 oraz 2,7 proc. Oprocentowanie papierów trzyletnich (TOZ) zmienia się co pół roku i jest odpowiednikiemstawki WIBOR 6M (w pierwszym półroczu 2,2 proc.). Papiery dwuletnie (DOS) mają stałe oprocentowanie w wysokości 2,1 proc. Samo oprocentowanie to jednak nie wszystko, co wpływa na rentowność obligacji skarbowych. W przypadku papierów trzy- i czteroletnich odsetki wypłacane są na koniec każdego okresu odsetkowego — co pół roku lub rok.

W przypadku papierów dwu- i dziesięcioletnich dopiero na koniec okresu oszczędzania. Następuje jednak coroczna kapitalizacja odsetek, a więc ten, kto pożyczy państwu pieniądze, korzysta na procencie składanym. Mechanizm rocznej kapitalizacji odsetek funkcjonuje też w obligacjach „rodzinnych”. W ten sposób Ministerstwo Finansów określa obligacje sześcio- i dwunastoletnie (ROS i ROD) dostępne wyłącznie dla beneficjentów programu 500+.

W październiku minie rok od wprowadzenia ich do sprzedaży. Są indeksowane inflacją, ale z lepszymi marżami niż papiery dostępne dla wszystkich. Zarówno w przypadku obligacji standardowych, jak i tych dla uczestników programu 500+ przedterminowe wycofanie się z udzielonej państwu pożyczki wiąże się z opłatą karną wysokości 70 groszy lub 2 zł od każdej obligacji o nominale 100 zł. Piotr Nowak z Ministerstwa Finansów zapewnia, że w razie konieczności pieniądze przeznaczone na zakup trzymiesięcznych obligacji będzie można wycofać wcześniej bez żadnych opłat. Tracić się będzie tylko odsetki. Te są wypłacane w przypadku przedterminowego wykupu innych obligacji (o ile nie skonsumuje ich opłata karna).

 

Kurczą się depozyty w bankach

Gospodarstwa domowe wycofują z banków depozyty terminowe, a jednocześnie zwiększają wartość rachunków bieżących. To naturalna konsekwencja spadku realnego oprocentowania depozytów do ujemnych poziomów. W sierpniu wartość depozytów terminowych gospodarstw domowych w bankach wyniosła 283,2 mld zł i była aż o 20 mld zł niższa niż przed rokiem. Gotówka odpływa z banków i płynie na giełdę, na rynek nieruchomości i do innych aktywów, które oferują dodatnie stopy zwrotu. Obecnie oprocentowanie lokat w bankach ledwo przekracza 1 proc., co po uwzględnieniu niemal 2-procentowej inflacji daje wyraźnie ujemny zysk z lokat. Co najważniejsze, nie ma perspektyw ani dla spadku inflacji, ani dla wzrostu stóp procentowych. Z drugiej strony wartość rachunków bieżących gospodarstw domowych cały czas rośnie — w lipcu wyniosła 430,5 mld zł i była o 50,5 mld zł wyższa niż przed rokiem.

Dynamika roczna jest wciąż dwucyfrowa. Wynika to z wielu czynników. Wzrost płac i wzrost zatrudnienia sprawia, że rośnie suma wypłat dla pracowników, które najczęściej lądują najpierw na rachunkach bieżących. Ponadto, część osób decydujących się zainwestować w inne aktywa niż lokata terminowa, czeka z decyzją, a pieniądze trzyma w tym czasie na rachunku bieżącym. Trzeba też pamiętać, że kredyty udzielane gospodarstwom domowym również lądują na rachunku bieżącym. Generalnie, dynamika rachunków bieżących dobrze odzwierciedla dynamikę aktywności gospodarczej w kraju, zaś dynamika depozytów terminowych reaguje na zmiany realnych stóp procentowych.

Biznesowa alternatywa

Do obligacji skarbu państwa najbardziej porównywalne są emisje papierów dłużnych spółek kontrolowanych przez państwo. O inwestorów detalicznych zabiegają one sporadycznie. W tym roku na rynek wyszły GPW i PKN Orlen. W obu przypadkach minimalny zapis wynosił 100 zł. Za 6-letnią pożyczkę giełda oferowała odsetki wysokości stawki WIBOR 6M powiększonej o 0,95 pkt. proc. marży. Orlen pożyczał pieniądze na 4 lata, oferując marżę o 0,05 pkt. proc. wyższą. Z drugiej strony nie każda spółka kontrolowana przez państwo jest w takiej kondycji jak Giełda i Orlen. W 2016 r. Bank Pocztowy pożyczał na 10 lat, oferując 2,8 pkt. proc. marży ponad WIBOR 6M.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński, Ignacy Morawski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szybkie pożyczki resortu finansów