Tango z fiskusem (bez przyjemności)

Paweł Jakubczak
opublikowano: 2006-01-10 00:00

Chcesz się odwołać od decyzji fiskusa? OK, ale musisz wiedzieć, ile masz na to czasu, co napisać i do którego sądu. I ureguluj opłatę skarbową!

Przedsiębiorca, jeśli nie zgadza się z decyzją naczelnika urzędu skarbowego, może odwołać się do dyrektora izby skarbowej. Dopiero, gdy wykorzysta drogę odwoławczą, ma prawo złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego i — ewentualnie — kasację do NSA.

Jak to zrobić

Przedsiębiorca, który otrzymał decyzję organu podatkowego, z której wynika konieczność zapłaty przez niego podatku, ma prosty wybór:

- albo płaci podatek i na tym kończy sprawę;

- albo odwołuje się od tej decyzji.

— Jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na wniesienie odwołania, to powinien pamiętać, że i tak musi niezwłocznie, czyli w dacie doręczenia decyzji, zapłacić kwotę zaległości podatkowej wynikającą z decyzji — mówi Mirosława Przewoźnik-Kurzyca, doradca podatkowy z firmy PricewaterhouseCoopers.

Tylko wyjątkowo podatnik ma 14 dni na zapłatę. Dotyczy to na przykład ustalonego decyzją dodatkowego zobowiązania podatkowego w podatku VAT (tzw. 30 proc. sankcji VAT). W przeciwnym razie może być przeciwko niemu wszczęte postępowanie egzekucyjne, mające na celu przymusowe ściągnięcie kwoty zaległości. W razie uznania racji przedsiębiorcy w toku postępowania podatkowego, kwota ta zostanie mu zwrócona.

Ile masz czasu

Należy pamiętać, że odwołanie musi zostać wniesione w ciągu 14 dni od otrzymania decyzji i za pośrednictwem organu, który ją wydał. Odwołanie można złożyć osobiście lub pocztą. Warto zachować dowód nadania czy potwierdzenie złożenia.

— Jeżeli przedsiębiorca spóźni się z wniesieniem odwołania, to organ odwoławczy odmówi jego rozpoznania i tym samym skuteczne kwestionowanie wydanej decyzji nie będzie możliwe. Przywrócenie terminu do wniesienia odwołania jest sytuacją wyjątkową — mówi Mirosława Przewoźnik-Kurzyca.

Należy pamiętać, by odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji wnieść do właściwego organu drugiej instancji. Czyli:

- od decyzji naczelnika urzędu skarbowego do dyrektora izby skarbowej

- od decyzji dyrektora urzędu kontroli skarbowej do dyrektora izby skarbowej

- od decyzji naczelnika urzędu celnego do dyrektora izby celnej

- od decyzji wójta (burmistrza/prezydenta) do samorządowego kolegium odwoławczego.

Trzeba też pamiętać o tzw. właściwości miejscowej organu. Czyli, mówiąc po polsku, a nie „po prawniczemu”, należy ustalić, który organ jest właściwy do podejmowania decyzji ze względu na miejsce zamieszkania bądź siedzibę podatnika (przedsiębiorcy), rzadziej ze względu na miejsce położenia przedmiotu opodatkowania (np. nieruchomości w przypadku podatku od nieruchomości) lub miejsce dokonania zgłoszenia celnego — w przypadku podatku VAT i akcyzy z tytułu importu.

W odwołaniu jest zazwyczaj nazwany organ, do którego można się odwołać.

Co trzeba napisać

Przedsiębiorca w odwołaniu musi przedstawić zarzuty przeciw decyzji. Czyli napisać, z czym się nie zgadza i czego żąda od organu drugiej instancji (np. uchylenia decyzji organu pierwszej instancji lub umorzenia postępowania podatkowego). Pod odwołaniem musi się podpisać. W odwołaniu zazwyczaj obszernie uzasadnia się swoje racje. Pomocne bywa tu sięgnięcie do orzecznictwa lub do doktryny prawnej i wskazanie działania innych organów podatkowych w identycznych albo podobnych sytuacjach.

Opłata i pełnomocnictwo

Odwołanie od decyzji urzędu skarbowego podlega opłacie skarbowej w wysokości 5 zł, a od każdego załącznika do niego — 50 gr (opłatę uiszcza się znaczkami opłaty skarbowej).

Nic nie stoi na przeszkodzie, by w trakcie całego postępowania podatkowego podatnik był reprezentowany przez pełnomocnika — doradcę podatkowego, radcę prawnego bądź adwokata. W takim przypadku niezbędne jest jednak sporządzenie odpowiedniego pełnomocnictwa, które także podlega opłacie skarbowej.

Okiem eksperta

Skarż bez obaw

W sprawach z zakresu obowiązków podatkowych składanych jest rocznie do sądów około 30 tys. skarg. Wygrana w sądzie powinna raczej powodować wzrost szacunku dla podatnika ze strony administracji skarbowej, a nie ewentualne zamęczanie go kontrolami. Przypadki nasilenia kontroli są bardzo spektakularne, stanowią wdzięczny dla mediów temat, pewnie niekiedy się zdarzają, ale nie wolno stawiać tezy, że jest to reguła.

Dariusz Michał Malinowski, doradca podatkowy, wpis nr 00076