Taniejąca ropa pomaga rosnąć amerykańskim giełdom

opublikowano: 2004-08-25 19:41

Indeksy amerykańskich giełdy ruszyły na półmetku sesji w górę. Największy wpływ na poprawę nastrojów ma kontynuacja spadkowego trendu na rynku paliw, a także wyższy niż oczekiwano wzrost zamówień na dobra trwałego użytku w lipcu.

Na amerykańskich giełdach rośnie przewaga popytu. To przede wszystkim zasługa dobrych wiadomości z rynków paliwowych. Po lepszych niż oczekiwano danych o stanie amerykańskich zapasów cena ropy spadła poniżej 45 USD. Dodatkową zachętą do kupowania akcji okazały się dane o lipcowych zamówieniach na dobra trwałego użytku. Okazało się, że wzrosły o 1,7 proc. w skali miesiąca, czego nie oczekiwano. To największy wzrost zamówień od marca. Większy niż oczekiwano spadek sprzedaży nowych domów w lipcu nie zdołał mocno popsuć nastrojów, choć odbił się na notowaniach Home Depot i Lowe’s, największych sieci z artykułami budowlanymi i wyposażenia domów.

Najmocniej drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones jest Boeing. Kurs papierów spółki poszedł w górę po wiadomości o zdobyciu przez nią kontraktu na dostawę 18 samolotów dla Singapore Airlines. Wartość maszyn to 3,7 mld USD. Nieoficjalne wiadomości o kontrakcie pojawiły się już w trakcie wczorajszej sesji, ale nie wywołały zwiększonego popytu na akcje Boeinga. Zarówno wczoraj, jak i dziś nie zareagował na wiadomość o kontrakcie kurs General Electric. Mówi się, że to ta spółka dostarczy silniki dla zamówionych przez Singapore Airlines Boeingów 777. GE ma podobno zarobić na tym 540 mln USD. Większą reakcje widać na akcjach dostawcy awioniki, Honeywella.

Po stronie spadków znalazł sie tymczasem Gap. Merrill Lynch obniżył rekomendację największej amerykańskiej sieci sklepów odzieżowych z ‘kupuj’ do ‘neutralnie’. Zdaniem analityków, sprzedaż oferowanej przez nią odzieży może spaść w nadchodzących miesiącach. To m.in. skutek wprowadzenia do niej ubrań skierowanych do starszej wiekowo grupy konsumentów.

MD