gieŁda Czy jest kapitał tańszy niż z giełdy? Nie. Tylko tu za niecały milion można dostać ponad 50 razy tyle.
Z giełdy udaje się zebrać kapitał przy kosztach wynoszących ledwie 1,77 proc. I nie tylko wtedy, gdy spółka emituje akcje warte łącznie ponad 100 mln zł. Branża nieruchomości to najczęstsi debiutanci na Giełdzie Papierów Wartościowych. Od stycznia do czerwca na parkiecie pojawiły się 34 takie spółki — niemal tyle samo, co w całym zeszłym roku. Takie wnioski płyną z najnowszego półrocznego rankingu debiutów portalu IPO.pl, przeprowadzonego pod patronatem GPW.
Zbijamy koszty
Zajmująca się faktoringiem Grupa Finansowa Premium pochodzi z branżowego zagłębia, czyli z Górnego Śląska. Zadebiutowała 14 czerwca. Katowiczanie zrobili ten krok, bo chcą zostać czołowym graczem usług pełnego faktoringu. Zamierzają przejmować konkurencję. I na to potrzebowali pieniędzy. Premium — mimo że wzięło z giełdy 56 mln zł — zrobiło najtańszą emisję w pierwszym półroczu.
Firma doradcza Azimutus Associates podaje, że historycznie średni koszt IPO, czyli debiutu giełdowego, wynosi około 6 proc. wartości emitowanych akcji. Spółka, na której czele stoi prezes Dariusz Piasecki, zredukowała go ponadtrzykrotnie (1,77 proc. — niecały milion złotych).
— Sprawdzaliśmy oferty kilkunastu domów maklerskich wcześniej przeprowadzających niezbyt duże emisje przy niskich kosztach uzyskania kapitału. Największe emocje wiązały się z negocjowaniem ceny za przygotowanie prospektu i zakresu obowiązków domu maklerskiego BOŚ — opowiada Dariusz Piasecki.
Na końcu obniżyli koszt przygotowania prospektu, bo się zobowiązali, że sami opracują niektóre jego rozdziały.
— Od razu założyliśmy, ile wydamy na promocję. Nie zaoszczędziliśmy, ale okazaliśmy się twardymi negocjatorami, podobnie jak w rozmowach z domem maklerskim czy z kancelarią prawną — dodaje Dariusz Piasecki.
Jest nas więcej
Czy tym sposobem Premium wyznaczyło nowy, tańszy sposób przeprowadzenia IPO? Okaże się.
— Każde IPO wiąże się ze stałymi kosztami około 700 tys. zł, ponoszonymi na przygotowanie prospektu, promocję i dostosowanie do nowych obowiązków informacyjnych spółek publicznych. Na pewno na niskie koszty nie może liczyć debiutant planujący emisję niewielkiej wartości, na przykład w okolicach 5 mln zł — zastrzega Konrad Smok, analityk Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Dowodem jest emisja B3System, która — mimo że najbardziej w pierwszym półroczu atrakcyjna dla inwestorów (145,5 proc. zysku w miesiąc po debiucie) — okazała się też najdroższa. Koszty debiutu firmy oferującej rozwiązania bezpieczeństwa systemów komputerowych wyniosły ponad 16 proc., czyli około 1,1 mln zł, przy ofercie wartej 6,56 mln zł.
Witold Hruzewicz, partner w Azimutus Associates, zastrzega, że przy niepewnej sytuacji na GPW debiutującym firmom może nie być tak łatwo w jak pierwszym półroczu.
— Kiedy po historycznych wzrostach indeksy, także branży deweloperskiej, zanotowały spadki, dowiedzieliśmy się, jak zmienna bywa koniunktura i jak trudno wybrać odpowiedni moment na udaną emisję. Czasochłonny proces IPO — do 6 miesięcy dla firm wymagających zmiany formy prawnej na spółkę akcyjną — daje czas na refleksję — mówi Witold Hruzewicz.
Z badania IPO.pl wynika, że tanie debiuty nie były w pierwszym półroczu wyjątkiem od reguły. Drugie miejsce w rankingu najbardziej oszczędnych od stycznia do czerwca zajął producent stolarki budowlanej Budvar Centrum (koszty około 2,1 proc.), a trzecie — spółka z branży finansowej Noble Bank (2,29 proc.).
Najwyższy średni procentowo koszt był oczywiście w najniższym przedziale wielkości emisji — do 50 mln zł — i wyniósł 6,67 proc. Spadał wraz ze wzrostem wartości debiutu — w przedziale od 50 do 150 mln zł wyniósł 5,2 proc., a w przedziale od 250 do 350 mln — 4,59 proc.
Spróbujcie tak tani kapitał dostać z banku. Nawet biorąc zabezpieczony hipoteką kredyt na budowę biurowca, należy się liczyć z oprocentowaniem w okolicach 7 proc. rocznie.
Rozpraszamy ceny
Prezes GPW Ludwik Sobolewski w tym roku spodziewa się od 60 do 70 debiutów. Wierzy, że liczba notowanych na GPW spółek sięgnie w 2008 r. 400, a w 2009 r. prawdopodobnie 500. Oprócz obniżenia kosztów debiutu na rynku pojawia się coraz więcej aktywnych domów maklerskich obsługujących debiutantów. Postępuje też polaryzacja na rynku brokerów. Jedni brylują w dużych emisjach, inni w mniejszych. W kategorii emisji powyżej 50 mln zł na pozycji lidera utrzymuje się dom maklerski UniCredit CA IB Polska (dawniej CA IB Securities). W pierwszej połowie 2007 r. przeprowadził trzy emisje spółek działających na rynku nieruchomości (Warimpex, Immoeast i LC Corp). Drugi jest CDM Pekao. W kategorii emisji do 50 mln zł wygrywa Dom Maklerski IDM. Drugi jest BOŚ.
Do raportu IPO.pl zakwalifikowało się w pierwszym półroczu więcej domów maklerskich niż w raporcie z 2006 r. — 15, wobec 10 plus dwa domy, które nie zostały wówczas uwzględnione z powodu przeprowadzenia tylko jednej emisji.
W pierwszej połowie 2007 r. mogliśmy zaobserwować nieco większe rozproszenie emisji między brokerami. Średnio na jeden dom maklerski przypadały niecałe dwie, co musiało wpłynąć na obniżenie kosztów emisji. n
