Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach SA (ZAT) (Małopolska) jednoznacznie opowiadają się za prywatyzacją spółki w całości z udziałem inwestora branżowego. Zarząd firmy chce, aby inwestorem był Anwil SA z Włocławka (Kujawsko-Pomorskie), należący do grupy kapitałowej PKN Orlen SA - poinformował we wtorek prezes ZAT, Ryszard Ścigała.
"Myślę, że zarówno Anwil, jak i Tarnów są zdeterminowane, aby to zrobić. Potrzebna jest jednak współpraca i zgoda czterech podmiotów: oprócz spółek także przyzwolenie ministra skarbu państwa oraz Nafty Polskiej, jako podmiotu sprawującego nadzór właścicielski" - powiedział Ścigała na konferencji prasowej w Tarnowie.
Prezes zaznaczył, że im szybciej zapadną wiążące decyzje, tym lepiej dla całego przedsięwzięcia. "Azoty" korzystają bowiem obecnie z efektów restrukturyzacji (co skutkuje zmniejszeniem kosztów i zwiększeniem przychodów) oraz ze światowej dobrej koniunktury na produkowane przez nie wyroby.
"Tylko teraz można taką operację przeprowadzić; jeżeli chemię dotknie kolejny głęboki kryzys, to zakłady mogą go już nie przeżyć" - ocenił.
Według niego, wejście Anwilu SA do tarnowskich zakładów doprowadzi do realizacji niezbędnych inwestycji w najważniejszych działach - segmencie nawozowym i tworzyw konstrukcyjnych.
Wariant przewidujący prywatyzację Zakładów Azotowych w Tarnowie SA w całości z udziałem inwestora branżowego lub finansowego zawiera aktualizacja strategii restrukturyzacji i prywatyzacji sektora Wielkiej Syntezy Chemicznej, ogłoszona w lipcu przez Naftę Polską.
"Strategia ta jednak w odniesieniu do naszej firmy zawiera wiele wariantów i etapów realizacyjnych. Jednym z nich jest wniesienie akcji ZAT na podwyższenie kapitału zakładowego Zakładów Azotowych w Puławach" - poinformował Ścigała.
Zastrzegł, że to byłoby z punktu widzenia Tarnowa "nie do przyjęcia".
Prezes pytany przez PAP o wysokość zadłużenia spółki uchylił się od odpowiedzi, mówiąc jedynie, że zadłużenia firmy w bankach zmniejszyło się o blisko 200 mln zł.
"Generalnie firma jest oddłużana w sposób permanentny" - poinformował.
Na pytanie o prognozę finansową na koniec tego roku powiedział, że przychody ze sprzedaży przekroczą 1 mld zł, a zysk brutto wyniesie co najmniej 70 mln zł. Po ośmiu miesiącach tarnowskie "Azoty" miały 696 mln zł przychodów ze sprzedaży, 71 mln zł zysku brutto i 43 mln zł zysku netto.
ZAT produkują głównie kaprolaktam i tworzywa konstrukcyjne oraz nawozy sztuczne. Spółka w zeszłym roku osiągnęła pierwszy od kilku lat zysk netto, który wyniósł ponad 3,6 mln złotych, przy przychodach ogółem przekraczających 900 mln złotych i ponad 60-proc. udziale sprzedaży eksportowej. Firma zatrudnia 2496 osób.