Tauron gra w czarne i zielone

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-09-05 22:00

Wydobycie węgla będzie efektywne, a wiatraki skuszą inwestorów. To jedne z założeń nowej strategii drugiego gracza na polskim rynku energii.

Do oczekiwanej przez rynek publikacji strategii państwowy Tauron, druga największa firma energetyczna w kraju, podszedł z pompą. Dokument ogłoszono przy asyście dwóch wiceministrów (z resortu energii i resortu rozwoju), a także przedstawicieli kancelarii prezydenta. Mimo to w opiniach analityków zachwyt czuć było ograniczony (patrz: opinia obok).

Na uwagę zasługują ambitne plany w trudnym sektorze węglowym i w sektorze odnawialnym. Na węgiel Tauron jest skazany. Dziś źródła opalane węglem kamiennym stanowią około 90 proc. mocy firmy, a do 2020 r. udział ten spadnie tylko o kilkanaście proc. Dlatego Tauron ambitnie podchodzi do własnych kopalni — będzie dalej wydobywać węgiel, i nadal chce być drugim najbardziej efektywnym producentem węgla w kraju.

— Najlepsza jest Bogdanka, a my za nią. Nie podajemy jednak struktury naszych kosztów wydobycia — mówi Jarosław Broda, wiceprezes Tauronu ds. strategii i rozwoju.

Tauron ma trzy kopalnie: Sobieski, Janina oraz przejęte w zeszłym roku upadające Brzeszcze. Strategia zakłada, że firma zainwestuje w nie 1,3 mld zł.

— To dobre kopalnie, zwłaszcza Brzeszcze, które wydobywają węgiel o wysokiej kaloryczności — mówi Jarosław Broda.

„Węglowe” inwestycje Tauronu obejmują jeszcze budowę bloku w Jaworznie (choć w planie awaryjnym poszukiwany będzie partner, czyli krajowa instytucja finansowa), a także prace badawczo-rozwojowe. Chodzi m.in. o technologie wychwytywania dwutlenku węgla, nad którymi Tauron już pracuje.

Zaskakiwać mogą też plany w zielonej energetyce. Mimo wprowadzonej niedawno przez rząd niekorzystnej legislacji firma myśli o pozyskaniu inwestora partnera, który odkupi jej aktywa wiatrowe. Myślał o tym już poprzedni zarząd, ale do transakcji nie doszło. Teraz nowy zarząd wraca do tego pomysłu. Będzie trudno, bo inwestorzy raczej się z tego segmentu wycofują. — Istnieją zagraniczne grupy, zainteresowane rozwojem w segmencie wiatrowym — przekonuje jednak Remigiusz Nowakowski, prezes Tauronu.

OKIEM ANALITYKA
Dobrze, że nie ma przejęć

PAWEŁ PUCHALSKI, szef działu analiz Domu Maklerskiego BZ WBK

W strategii Tauronu pozytywnie odbieram brak planów, jeśli chodzi o przejęcia. To uspokaja tych, którzy mogli się obawiać dalszego udziału Tauronu w ratowaniu sektora górniczego lub w repolonizacji energetyki. Jest natomiast zasygnalizowany plan awaryjny, zakładający sprzedaż aktywów związanych z biznesem podstawowym. Oceniam, że w grę może wchodzić sprzedaż aktywów ciepłowniczych lub wiatrowych. Ważne jest też, że nie ma ani słowa o emisji akcji, co chroni akcjonariuszy przed rozwodnieniem. Jeśli chodzi o cięcie kosztów operacyjnych i inwestycji, to oczekiwałem od firmy ambitniejszego podejścia. Dlatego też oceniam, że prognoza EBITDA, na poziomie ponad 4 mld zł w 2020 r., przewyższająca o 20 proc. moje prognozy, jest nadzwyczaj agresywna, szczególnie że nie uwzględnia ona wpływu rynku mocy. Jeśli jednak miałaby się ona ziścić, byłaby to fantastyczna wiadomość dla akcjonariuszy spółki.