Wyjaśnił, że stąd wynika zmiana kwalifikacji tych firm i zapewnienie sobie prawa weta. Takie prawo mają zagwarantowane wszystkie kraje europejskie.
- EDF to firma rządowa i wiedzieliśmy, co sobą ten kapitał reprezentuje. Gdyby sprzedaż miała podlegać warunkom wolnorynkowym, to pojawia się kwestia bezpieczeństwa energetycznego, które warunkom wolnorynkowym nie podlega – powiedział minister.
Tchórzewski wyjaśnił, że chodzi o brak kontroli.
- Jest konsorcjum firm, które startuje w tym procesie wspólnie. Nie znam szczegółów, nie miałem czasu z nimi się zapoznać. Nie wszyscy oferenci podlegają mojemu nadzorowi właścicielskiemu – dodał.
