Telewizja Polska prosi urząd antymonopolowy, by zbadał, czy prawidłowo rozlicza abonament. UOKiK odpowiada: to nie nasza sprawa.
Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej abonament radiowo-telewizyjny jest kwalifikowany jako pomoc publiczna i księgowość TVP musi umożliwić prawidłowe rozliczenie się z przychodów abonamentowych — osobno należy ewidencjonować koszty i przychody z działalności komercyjnej, a osobno abonament, który ma finansować tzw. misję.
Jeżeli będzie robić to nieprawidłowo, narazi się Komisji Europejskiej (KE), która może nakazać TVP oddanie całości źle wydanych środków z abonamentu wraz z odsetkami. Dlatego telewizja chciałaby, aby urząd antymonopolowy zbadał, czy dobrze księguje swoje wpływy i wydatki. Chodzi przecież o wielkie pieniądze. Wpływy z abonamentu przekraczają pół miliarda.
— Jesteśmy gotowi na ocenę naszej księgowości. Im wcześniej urząd antymonopolowy przeprowadzi taką kontrolę, tym lepiej — mówi Stanisław Wójcik, członek zarządu TVP odpowiedzialny za finanse.
Tymczasem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) odbija piłeczkę, mimo że kilka miesięcy temu Cezary Banasińki, prezes urzędu, wydawał się być zainteresowany tą sprawą.
To nie my
— Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej nie mamy kompetencji do prowadzenia postępowań w tym zakresie. Przeszły one na Komisję Europejską i jedynie ona może wszcząć postępowanie dotyczące pomocy publicznej. W Polsce może to sprawdzić tylko minister skarbu jako właściciel — wyjaśnia Elżbieta Anders, rzecznik UOKiK.
Resort skarbu również nie wydaje się zainteresowany.
— Abonamentem zajmuje się krajowa rada. My nie mamy z tym nic wspólnego — mówi Janusz Kwiatkowski, rzecznik ministerstwa skarbu.
Na razie cisza
Telewizji publicznej na razie nic nie grozi. KE najczęściej wszczyna postępowania, gdy otrzyma odpowiedni wniosek, zwykle od operatorów komercyjnych. Na to na razie się nie zanosi. Tymczasem Telewizja Polska wprowadza powoli zmiany w księgowości — w budżecie na 2005 r. określa, choć dość ogólnikowo, na co mają być przeznaczone wpływy z abonamentu.
Przy okazji ostatniej nowelizacji ustawy abonamentowej posłowie żądali, by TVP rozliczała się z każdej złotówki i precyzowała, ile przeznacza na każdy z programów misyjnych. Sejm nie przegłosował tych poprawek, a zarząd TVP uważa, że przyjęty przez niego podział jest wystarczający dla KE.
— Mamy analizy prawne i finansowe, z których wynika, że zmiany, których dokonujemy, są zgodne z zasadami unijnymi — twierdzi Stanisław Wójcik.