Tempo wetowania równe jest tempu uwłaszczania
ŻONGLERKA USTAWĄ: Na wecie dla powszechnego uwłaszczenia obaj kandydaci spróbują upiec swą prezydencką pieczeń — no, chociaż grilla.
Niewątpliwie padł legislacyjny rekord III RP. Oto krótki żywot ustawy o zasadach realizacji programu powszechnego uwłaszczenia obywateli RP:
- piątek, 8 września — przed południem Sejm ostatecznie ją uchwala, przyjmując zdecydowaną większość poprawek Senatu;
- sobota, 9 września — wieczorem ustawa wpływa z Kancelarii Sejmu do Kancelarii Prezydenta;
- poniedziałek, 11 września — w południe prezydent ogłasza, iż odmówił podpisania ustawy i wnioskuje do Sejmu (z już gotowym, obszernym umotywowaniem!) o ponowne jej rozpatrzenie.
PONIEWAŻ nie ma mowy o odbiciu weta przez Sejm większością 3/5 głosów (wersja wyjściowa ustawy została w lipcu uchwalona 222:213), zatem epizod uwłaszczeniowy według koncepcji AWS należy uznać za zamknięty. Uzasadnienie weta sprowadza się do trzech punktów. Według prezydenta ustawa jest:
- prawnie wadliwa;
- ekonomicznie niepoliczalna;
- społecznie niesprawiedliwa.
FAKT wyposażenia ustawy w patetyczną preambułę „Kierując się woląÉ” oznacza, iż nie chodzi tym razem o standardowy akt prawny, lecz sztandarowe przedsięwzięcie społeczno-ekonomiczne całej kadencji rządów AWS. Dlatego jej lider i pretendent do najwyższego urzędu nie pozostawia suchej nitki na obecnym prezydencie, podkreślając, że ustawa jest:
- prawnie prawidłowa;
- ekonomicznie neutralna;
- społecznie sprawiedliwa.
Z TEGO, że decyzja prezydenta zapadła tak błyskawicznie, a nie dopiero 30 września, w gruncie rzeczy obie strony są zadowolone:
- Aleksander Kwaśniewski — ponieważ uniemożliwił rozkręcenie propagandowej akcji na rzecz podpisu, zaś do rozpoczęcia audycji wyborczych (23 września) cała sprawa zdąży przycichnąć;
- Marian Krzaklewski — ponieważ już teraz może skonkretyzować kampanię i od samego początku oprzeć wyborcze spoty reklamowe na lejtmotywie, jakim jest właśnie powszechne uwłaszczenie.
A TYMCZASEM najbardziej powinny być zadowoloneÉ dzieci. Od 1 września 2001 r. do podstaw programowych kształcenia obywatelskiego, wychowania do aktywnego udziału w życiu gospodarczym oraz edukacji społecznej uczniów miały zostać wprowadzone treści związane z zagadnieniami powszechnego uwłaszczenia oraz zasadami funkcjonowania rynku kapitałowego (co ma jedno do drugiego!?). To nie żart, tak dosłownie brzmi art. 40 zawetowanej ustawy.