Tepsa lobbuje przeciw podziałowi firmy

KL
opublikowano: 08-04-2009, 00:00

Przyjęcie tzw. karty

Przyjęcie tzw. karty

równoważności ma być

korzystniejsze dla rynku, niż podział Telekomunikacji Polskiej. Tak wynika z raportu firmy Audytel.

Anna Streżyńska, szefowa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, od dawna dąży do tego, by Telekomunikacja Polska (TP) ułatwiła konkurencyjnym operatorom dostęp do swojej sieci. W tym celu chciała przeprowadzić tzw. separację funkcjonalną, czyli oddzielić część detaliczną od hurtowej. TP nie chce się na to zgodzić i zaproponowała inne rozwiązanie — kartę równoważności dostępu. Firma konsultingowa Audytel oceniła efekty wdrożenia obu koncepcji. Wygrywa karta równoważności. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że badanie przeprowadzono na zlecenie Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji (PIIT), której TP jest aktywnym członkiem.

Lepiej bez oporu

Wśród zalet separacji funkcjonalnej autorzy raportu wymieniają m.in. fakt, że upraszcza ona utrzymanie "chińskich murów" oraz ułatwia regulatorowi i rynkowi ocenę zasad jej działania. Jednak przy wdrażaniu podziału funkcjonalnego należy spodziewać się, że TP na pewno będzie oponować, co wydłuży cały proces. Dodatkowo operator poniesie znaczące koszty, które ostatecznie i tak przerzuci na klientów.

Wdrożenie karty równoważności minimalizuje ryzyko protestów TP, oznacza też mniejsze koszty dla spółki. Karta równoważności dostępu jest bardziej opłacalna od separacji funkcjonalnej — ma przynieść korzyści nawet o 550 mln zł wyższe.

— Warto wziąć poważnie pod uwagę scenariusz alternatywny zaproponowany przez TP, tym bardziej że według naszych szacunków całkowity poziom korzyści dla konsumentów jest w tym wypadku niewiele mniejszy, natomiast będą one osiągane znacznie szybciej — uważa Emil Konarzewski, partner zarządzający Audytela.

Karta w grze

Założenia karty równoważności TP przekazała do Urzędu Komunikacji Elektronicznej 30 marca.

— Wprowadzenie karty równoważności ma na celu zapewnienie stabilizacji rynku telekomunikacyjnego w Polsce. Przełoży się to na wzrost zaufania do inwestycji infrastrukturalnych, m.in. na budowanie sieci nowej generacji — mówił wtedy Maciej Witucki, prezes TP.

Przedstawiciele PIIT są podobnego zdania.

— W dyskusji o takim czy innym podziale funkcjonalnym TP trzeba zwrócić uwagę na konieczność budowy światłowodowych sieci szerokopasmowych nowej generacji. W tym kontekście wydzielanie w osobną strukturę już przestarzałej technicznie sieci telefonicznej TP wydaje się mało celowe, gdyż będzie ona szybko coraz mniej użyteczna nawet dla innych operatorów — uważa Wacław Iszkowski, szef PIIT.

UKE na razie wstrzemięźliwie wypowiada się na temat możliwości przyjęcia karty. Na razie trwają rynkowe konsultacje, dotyczące tego rozwiązania. Ostateczną decyzję w sprawie podziału Urząd podejmie jesienią

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu