Tepsa przemaluje biznes na pomarańczowo

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 13-01-2009, 00:00

Grupa chce przenieść usługi dla firm pod skrzydła Orange Business Services. Czy powtórzy sukces rebrandingu Idei na Orange?

Grupa chce przenieść usługi dla firm pod skrzydła Orange Business Services. Czy powtórzy sukces rebrandingu Idei na Orange?

Grupa Telekomunikacji Polskiej (TP) ogłosiła pół roku temu, że przeprowadzi zmianę nazwy części swoich usług na Orange. "PB" udało się dowiedzieć, na czym ma to polegać.

— W ramach rebrandingu całość usług biznesowych Grupy TP przejdzie pod nazwę Orange Business Services (OBS) — mówi osoba zbliżona do TP.

Usługi biznesowe to najbardziej lukratywna część działalności każdego telekomu. Pod skrzydła Orange ma przejść wszystko: telefonia stacjonarna, internet i telefonia mobilna. Czy powtórzy sukces rebrandingu komórkowej Idei na Orange czy internetowej oferty Orange Freedom?

— Chcemy zmaksymalizować udział grupy TP w rynku biznesowym. Poszerzenie oferty, poprawa obsługi i lepsze dostosowanie do potrzeb firm pozwoli nam na zmniejszenie odpływu klientów i pozyskanie nowych — mówi proszący o zachowanie anonimowości menedżer TP.

Biuro prasowe Telekomunikacji nie jest zbyt wylewne w tej kwestii.

— Trwają prace nad wdrożeniem umowy rebrandingowej zawartej z Orange. O konkretnych terminach i sposobach wdrożenia usług pod tą marką poinformujemy w stosownym czasie — ucina Wojciech Jabczyński, rzecznik grupy TP.

Przykład właściciela

Wzorem dla TP jest francuski Orange Business Services. We Francji marka pojawiła się w 2006 r., głównie na bazie przejętej przez France Telecom (FT) spółki Equant, równolegle z rebrandingiem usług telefonii komórkowej na Orange. Francuski OBS to naprawdę szerokie porftolio usług dla biznesu, ciągle uzupełniane o nowe produkty. Standardowe usługi biznesowe w grupie TP to jedynie skromna namiastka tego, co oferuje FT. Zaadaptowanie francuskich wzorów da więc TP możliwość znaczącej poprawy oferty dla biznesu.

— Na wprowadzeniu Orange Business Services zyskają przede wszystkim klienci, którzy otrzymają całą gamę usług konwergentnych — mówi pracownik biura prasowego francuskiego Orange.

— W Polsce pojawia się coraz więcej klientów międzynarodowych, którzy wiążą się z brandem OBS. Rebranding pomoże nam ich pozyskać. Obok zmiany marki, chcemy też poprawić obsługę klienta czy kanałów sprzedaży w ramach grupy TP. Dla przykładu: kluczowym klientem może zajmować się jeden pracownik zamiast kilku — mówi jeden z menedżerów w TP.

Czeski film

W TP jak to w TP, wszystko utyka na sprawach organizacyjnych, drobnych problemach technicznych czy biurokracji. Rebranding wciąż jest we wczesnej fazie prac.

— OBS ma być wprowadzony w tym roku, choć TP nie może zdecydować się, kiedy ostatecznie do tego dojdzie. Więcej może być wiadomo za około dwóch miesięcy — dowiedzieliśmy się w Telekomunikacji.

TP obiecywała rebranding do końca lipca, co nie daje spółce wiele czasu. Wiadomo jedynie, że opłata licencyjna za użycie marki Orange wyniesie 1,6 proc. przychodów operacyjnych uzyskanych ze sprzedaży produktów pod tą marką.

— TP będzie musiała uzasadnić akcjonariuszom, że zyski będą wyższe niż koszty. A tu ciężko jest udowodnić, na ile pewne wyniki grupa mogłaby osiągnąć bez rebrandingu. Z drugiej strony, marka Orange jest kojarzona bardzo dobrze, lepiej niż TP — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu