Teraz zerkniemy na Orklę

Dawid Tokarz
opublikowano: 2004-03-01 00:00

Urząd Ochrony Konkurencji i Kosumentów na dobre przestał być biernym obserwatorem rynku prasy.

Kiedy dwa tygodnie temu UOKiK ogłaszał precedensową decyzję w sprawie Polskapresse (nakaz sprzedaży wrocławskiego „Słowa Polskiego” i wycofania się z poznańskiego „Głosu Wielkopolskiego”), w „Pulsie Biznesu” zastanawialiśmy się: co z drugim graczem na rynku dzienników regionalnych — Orklą? W niektórych województwach norweska spółka ma przecież pozycję podobną tej, do jakiej w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku doszły gazety niemieckiej Verlagsgruppe Passau...

Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. UOKiK bada już pozycję Orkli na rynku Podlasia (Norwegowie mają tam „Kurier Poranny” i „Gazetę Współczesną”). Sprawdzają się zatem słowa szefa UOKiK, Cezarego Banasińskiego. Mówił, że decyzja w sprawie Polskapresse to sygnał dla innych wydawców: rynek prasy jest pod kontrolą i można się liczyć z ostrymi reakcjami.

Orkla na początku lutego 2004 r. przejęła kontrolę nad białostocką „Gazetą Współczesną”.

— Prowadzimy postępowanie wyjaśniające. Sprawdzamy, dlaczego nie zgłoszono nam zamiaru przeprowadzenia tej transakcji —mówi Dariusz Łomowski z biura prasowego UOKiK.

— Nie było takiego obowiązku. Zgodnie z prawem antymonopolowym, zgłoszeniu nie podlegają transakcje, w których obrót przedsiębiorstwa przejmowanego jest niższy niż 10 mln EUR. Tak było w tym wypadku. W lubelskiej delegaturze UOKiK złożyłem dokumenty i sądzę, że w kilka tygodni sprawa zakończy się po naszej myśli — mówi Dariusz Krupa, radca prawny Orkla Press Polska.

Teraz papiery te przeanalizują prawnicy UOKiK. Przedstawiciele Polskapresse używali tej samej argumentacji, co Norwegowie. Jeśli urząd nie zaakceptuje tłumaczeń, znów nieodwołalnie rozpocznie się postępowanie antymonopolowe.

To nie wszystko. Gdańska delegatura UOKiK analizuje stopień koncentracji rynku dzienników regionalnych w województwach pomorskim i zachodniopomorskim. Chodzi m.in. o zakup przez Orklę 19 udziałów w spółce, wydającej „Kurier Szczeciński”.

Od tygodnia urząd bada też spółkę Edytor, wydającą „Gazetę Olsztyńską”, której większościowym udziałowcem jest Franz Xavier Hirtreiter, były prezes koncernu Passauer Neue Presse. Kontrola sprawdzi, czy periodyki Edytora (poza „GO” kilkanaście tygodników lokalnych) nie mają nadmiernie dominującej pozycji na rynku Warmii i Mazur.

O komentarz chcieliśmy poprosić Jarosława Tokarczyka, prezesa Edytora. Niestety, był za granicą.