TF Silesia nie ma już szefa

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2015-10-11 22:00

Rząd musi znaleźć nowego prezesa dla firmy, która przejmie 100 proc. akcji bankrutującej Kompanii Węglowej. Poprzedni chciał za dużo pieniędzy.

Państwowe Towarzystwo Finansowe Silesia, filar najnowszego planu ratunkowego dla bankrutującej Kompanii Węglowej, od czwartku nie ma prezesa. Adam Siwek, prezes TF Silesia, złożył rezygnację, a rada nadzorcza ją przyjęła. — Rada nadzorcza TF Silesia przyjęła rezygnację Adama Siwka. Powodem rozstania był brak porozumienia w sprawie warunków kontraktu — mówi Emil Górecki, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu Państwa.

Podwyżki nie będzie

Sam Adam Siwek nie komentuje wydarzeń, odsyła z pytaniami do ministerstwa skarbu, a skarb dodatkowych informacji nie udziela. Udało się nam dotrzeć do pisma z rezygnacją, gdzie powołuje się na „brak narzędzi” do realizacji zadań związanych z sektorem węglowym. Wiadomo, że intencją resortu jest powołanie w krótkim czasie następcy Adama Siwka.

Rada nadzorcza TF Silesia, która w miniony czwartek ogłosiła przerwę, ma się ponownie zebrać jeszcze w tym tygodniu. Zmiana na stanowisku prezesa przypada na gorący okres w historii TF Silesia, spółki specjalizującej się w restrukturyzacjach (w przeszłości uzdrawiała m.in. hutę Katowice). Najnowszy plan ratunkowy dla KW zakłada, że TF Silesia przejmie 100 proc. udziałów w górniczej spółce i zapewni jej kopalniom płynność finansową.

Już na początku września TF Silesia została przez rząd dokapitalizowana małymi pakietami akcji PGE, PGNiG i PZU, które pozwolą jej zaciągnąć kredyt nawet na 1 mld zł. Z pomocą mają też przyjść firmy energetyczne, czyli PGE, Energa i PGNiG Termika, które mogłyby albo zaangażować się kapitałowo w TF Silesia, albo objąć np. jej obligacje. Wszystkie trzy firmy zadeklarowały, że przeanalizują takie rozwiązania. Zanim dojdzie do przejęcia KW przez TF Silesia, trzeba jeszcze przeprowadzić wycenę, uzyskać zgody korporacyjne etc.

Spekulacje o oporze

Część naszych rozmówców, nadal anonimowych, przekonywała nas jednak, że Adam Siwek stracił stanowisko, bo opierał się rządowi w kwestiach związanych z ratowaniem górnictwa. Miał nie chcieć się podpisywać pod niektórymi dokumentami, uważając je za niekorzystne dla TF Silesia. Przedstawiciele resortu skarbu zdecydowanie dementują te pogłoski. Spekulacje na temat oporu prezesów różnych spółek skarbu państwa w sprawach węglowych nasuwają się jako pierwsze, kiedy mowa o zmianachw zarządach tych firm. To efekt wydarzeń z sierpnia.

Wtedy skarb państwa podjął nieudaną próbę przeprowadzenia zmian w zarządach PGE i Tauronu, chcąc skłonić menedżment tych firm do udzielenia wsparcia KW (to w przypadku PGE) i kopalni Brzeszcze (to w przypadku Tauronu). W zeszłym tygodniu doszło ostatecznie do zmian w Tauronie. Wymieniono cały zarząd, a nowy — z Jerzym Kurellą na czele — ponownie usiadł do stołu w sprawie Brzeszcz. W przypadku TF Silesia taki opór jest mało prawdopodobny, bo misja tej firmy polega na ratowaniu spółek w kłopotach. © Ⓟ

Tani węgiel to kłopoty

TF Silesia ma pomóc w ratowaniu Kompanii Węglowej, która w pierwszym półroczu miała 746,7 mln zł straty netto. Górniczy gigant cierpi na zniżkujących cenach węgla, do tego dokładają się wysokie koszty wydobycia, wynikające zarówno z polskiej geologii (węgiel leży głęboko), jak i z wysokich kosztów pracy. Z tych samych powodów kłopoty finansowe mają też pozostałe państwowe firmy węglowe: Katowicki Holding Węglowy i Jastrzębska Spółka Węglowa. Całe polskie górnictwo węgla kamiennego zamknęło pierwsze półrocze 2015 r. z 1,44 mld zł straty netto.