Moda na obligacje przedsiębiorstw nie ominęła zarządzających z TFI PZU. Na przełomie roku firma zaoferuje fundusz kredytowy, który nie tylko ma odpowiadać na potrzeby klientów, ale też skutecznie radzić sobie z problemami rynku papierów korporacyjnych.

— Staramy się odpowiadać na potrzeby klientów. Nie zmieniam zdania o rynku obligacji korporacyjnych. Wciąż uważam, że boryka się on z wieloma problemami, takimi jak niska płynność czy niekorzystna relacja zysku do ryzyka. Pewne bolączki istnieją, co nie oznacza jednak, że nie można na tym rynku inwestować z sukcesem. Wydaje nam się, że fundusz kredytowy, który zaoferujemy, będzie skutecznie radził sobie z tymi niedoskonałościami — wyjaśnia Tomasz Stadnik, wiceprezes TFI PZU.
Oprócz tego oferta towarzystwa poszerzy się o fundusz global macro i towarowy. Oba mają zarabiać bez względu na koniunkturę rynkową.
— Fundusz global macro będzie zbliżony konstrukcją do funduszu Forte, z tym że chcemy nieco zmienić jego profil. Przede wszystkim skierujemy go do szerszego grona inwestorów. Wciąż będzie to fundusz absolutnej stopy zwrotu, ale stosujący bardziej agresywną strategię. Fundusz towarowy będzie inwestował za pośrednictwem instrumentów pochodnych — dodaje Tomasz Stadnik.