W ubiegłym roku klienci funduszy inwestycyjnych najwięcej zarobili na funduszach bezpiecznych. Fundusze dłużne przyniosły średnio ponad 13-proc. stopę zwrotu, a fundusze pieniężne — 8,6 proc. W tym roku nie można już jednak liczyć na tak wysokie stopy zwrotu.
Rok 2002 upłynął pod znakiem spowolnienia wzrostu gospodarczego i niskiej inflacji. Te dwie tendencje, wraz z rozpoczynającym się procesem konwergencji wskaźników makroekonomicznych w Polsce do ich poziomów w krajach Unii Europejskiej, dały podstawę do obniżek stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej ośmiokrotnie obniżała więc stopy, sprowadzając poziom ważnej dla rynku stopy interwencyjnej z 11,5 proc. na początku roku do 6,75 proc. na koniec roku. Skutecznie przyczyniło się to do sukcesu dłużnych funduszy inwestycyjnych. Najkorzystniejszą lokatą były więc długoterminowe obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu. Nie dziwią więc dobre wyniki funduszy inwestycyjnych opartych m.in. na tych papierach. Średnia stopa zwrotu funduszy obligacji wyniosła ponad 13 proc. Najlepsze fundusze ING Obligacji 2 oraz GTFI Obligacji Skarbowych przyniosły odpowiednio 21,04-proc. oraz 19,48-proc. stopę zwrotu. Na plusie były też fundusze zagranicznych papierów dłużnych, średnia stopa zwrotu wyniosła 5,7 proc.
Fundusze rynku pieniężnego dały średnio 8,6-proc. stopę zwrotu. Najwyższą osiągnął fundusz UniKorona Rynek Pieniężny — 10,94 proc. oraz Warta Gamma — 10,37 proc.
— Przy zarządzaniu funduszem pieniężnym w 2002 r. kluczowe okazało się inwestowanie w bony skarbowe lub obligacje o zmiennym oprocentowaniu. Pozwoliło to, mimo obniżenia stóp procentowych, utrzymać wysoką dochodowość przy zerowym ryzyku — mówi Dariusz Lasek, zarządzający funduszem pieniężnym w Union Investment TFI.
Tak wysokich stóp zwrotu w funduszach dłużnych nie można spodziewać się już w tym roku. Stopy procentowe, według analiz, mogą spaść o 125-150 pkt procentowych. Rynek dłużny da więc od 5 do maksymalnie 8 proc. stopy zwrotu. Średnia rentowność obligacji wynosi bowiem około 5,5 proc.
Dobrze poradziły sobie w 2002 r. również fundusze stabilnego wzrostu. Średnio zarobiły dla klientów 10 proc. Najlepszy był Skarbiec III Filar — 17,13 proc. oraz ING Emerytura — 16,22 proc. Zrównoważone fundusze bardziej odczuły wpływ kiepskiego rynku akcji i zarobiły dla klientów średnio 4,4 proc. Najwięcej zarobił fundusz Skarbiec Waga — 11,88 proc. oraz CitiZrównoważony — 9,5 proc. Trzy fundusze osiągnęły ujemną stopę zwrotu.
Na rynku akcji, mimo ogromnej zmienności w ciągu roku, główne indeksy giełdowe zakończyły rok na poziomach niewiele odbiegających od stanu z początku 2002 r. Indeks WIG wzrósł o 3,19 proc., a WIG 20 spadł o 2,71 proc. Polska giełda zachowywała się jednak lepiej niż zagraniczne rynki, których indeksy straciły przeciętnie 1/3 wartości. Na plusie w ubiegłym roku były więc także fundusze akcyjne, choć w ich przypadku średnia zmiana jednostki wyniosła zaledwie 0,55 proc. Najlepszy wynik osiągnął fundusz CU Polskich Akcji —11,15 proc., inwestuje on jednak dopiero od maja ubiegłego roku. Po nim uplasował się Skarbiec-Akcja — 8,23 proc. oraz CitiAkcji — 7,54 proc.
Większość analityków z optymizmem mówi o rynku akcji w tym roku. Według Marka Przybylskiego, prezesa CU TFI, tegoroczny wzrost indeksu WIG 20 może wynieść około 10 proc., na pewno zaś będzie dwucyfrowy i większy niż wzrost WIG. Związane jest to głównie z poprawą sytuacji makroekonomicznej — przyspieszeniem wzrostu gospodarczego przy braku presji inflacyjnej.
— Wzrost gospodarczy, efekty restrukturyzacji, jak też konwergencji przełożą się na zyski przedsiębiorstw. Wzrost indeksów będą generować głównie spółki o największej kapitalizacji — banki, PKN Orlen czy TP SA — mówi Marek Przybylski.
Grupa Commercial Union prognozuje, że w 2003 r. inflacja wyniesie 1,9 proc., zaś wzrost PKB — 3,1 proc. (według ustawy budżetowej — odpowiednio około 2 oraz 3,5 proc.).
Sławomir Gajewski, prezes Credit Suisse Asset Management, uważa, że w wersji optymistycznej można liczyć nawet na 15-20-proc. zysk z rynku akcji.
— Taki scenariusz jest możliwy przy założeniu, że wzrost gospodarczy wyniesie co najmniej 3 proc., nie będzie problemów związanych z integracją europejską — chodzi tu głównie o referendum, i to nie tylko w Polsce, inflacja nie będzie większa niż 2,5 proc., a wyniki spółek giełdowych się poprawią — mówi Sławomir Gajewski.
Na kilkanaście procent zysku w rynku akcji liczy także Andrzej Kosiński, zarządzający akcyjnymi portfelami inwestycyjnymi w AIG Asset Management. Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI, zakłada pesymistyczny scenariusz — 10-proc. wzrost na rynku akcji. Mniej optymistyczni są zarządzający CA IB Investment Management. Michał Słysz, doradca inwestycyjny CA IB IM, uważa, że w tym roku potrzebna będzie, podobnie jak w ubiegłym, intuicja. Pozwoli ona wychwycić momenty wzrostów na GPW.