Tłumaczenia są obecnie ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Wartość globalnego rynku tłumaczeń wzrosła w samym roku 2012 o około 12 proc. Podobny wzrost przewidywany jest także na rok 2013. Według prognoz, do roku 2015 rynek ten osiągnie wartość około 47 mld USD. Perspektywy dla branży są więc bardzo optymistyczne, bo zapotrzebowanie na takie usługi jest ogromne i ciągle rośnie. Według oceny Common Sense Advisory wartość światowego rynku tłumaczeń w 2011 r. wynosiła prawie 30 mld USD, z czego na Europę przypadło aż 14,75 mld USD.
Jak będzie wyglądać rynek w 2013 r.? Przede wszystkim ceny za tłumaczenia będą obniżane. Klienci będą oczekiwać, że tłumaczenie zostanie wykonane szybko i będzie tanie. Ponieważ na ogół projekty są duże, raczej nie będą gotowi za nie zapłacić wysokich kwot. Jednak problemem klientów firm tłumaczeniowych jest i nadal będzie brak zrozumienia, czym tak naprawdę jest dobre tłumaczenie i jak współpracować z firmą translatorską. Nasze badania przeprowadzone na kilkuset firmach korzystających z usług biur tłumaczeń wykazały praktycznie zerowe zainteresowanie klienta wykorzystywaną technologią (zaledwie 2 proc.).
Druga prognozowana przez nas tendencja to stale rosnąca konkurencja. Rynek w Polsce jest bardzo rozdrobniony. Według danych CEIDG na rynku działają ponad 62 tys. firm świadczących usługi związane z tłumaczeniami. To często małe i bardzo małe firmy. Ich liczba będzie cały czas rosnąć. Ostra walka między nimi o miejsce na rynku doprowadzi do znacznego obniżenia cen i pracy przy bardzo niskich marżach, a niejednokrotnie i niskiej jakości świadczonych usług.
Duża konkurencja oraz niskie marże sprawiają, że na tym rynku trudno się wyróżnić. Internet sprawił, że dotarcie do klienta jest bardzo łatwe. Klienci też mogą łatwo znaleźć dostawcę w internecie. Nawet małe biura mogą mieć atrakcyjną stronę internetową i wysoki poziom obsługi oraz wypracowywać skuteczne procedury działania. To zagrożenie dla większych graczy na rynku.
Klienci wciąż będą postrzegać biuro tłumaczeń jedynie jako pośrednika między tłumaczem wykonującym zadanie a klientem. Często nie rozumieją znaczenia procesu zdobywania doświadczenia, uczenia się klienta i jego specyfiki. Stąd niezadowolenie z dostarczanych tłumaczeń i ciągłe poszukiwanie nowych dostawców. Na rynku w efekcie występuje duża rotacja klientów. Przeprowadzone na nasze zlecenie badania zachowań klientów wyraźnie pokazują, że znakomita większość podmiotów korzysta z usług kilku biur tłumaczeń i często zmienia zleceniobiorców. Klienci muszą zrozumieć, że dobra współpraca wymaga zgrania się obu stron, a to wymaga czasu i pracy.
Podsumowując, perspektywy są naprawdę dobre.
Przede wszystkim dlatego, że zapotrzebowanie wciąż rośnie i nadal będzie rosnąć. Problemem pozostaną niskie marże, które uniemożliwiają rozwój oraz inwestycje, a także nie pozwalają na dobre wynagradzanie dostawców tłumaczeń.