Do zakupów euro skłoniło inwestorów zbliżające się posiedzenie RPP. Tak jak
przypuszczaliśmy powinno być ono impulsem do realizacji zysków. Niezależnie od
decyzji Rady inwestorzy zamkną część pozycji w polskiej walucie. Gdyby RPP, tak
jak tego oczekuje rynek zdecydowała się na podwyżkę stóp proc. o 25 pkt.
bazowych, to stosunkowo szybko nastąpi powrót do złotego i jego aprecjacja.
Gdyby natomiast RPP zaskoczyła rynek i nie zdecydowała się na podwyższenie
oprocentowania, wówczas inwestorzy mogą być skłonni do większej realizacji
zysków (RPP nie zmieniając stóp rozczaruje rynek tracąc równocześnie część jego
zaufania). Drugim ważnym czynnikiem skłaniającym do lekkiej przeceny na rynku
PLN jest sytuacja na rynku jena. Korekta wzrostowa na japońskiej walucie
przypomina inwestorom zamieszanie na przełomie lutego i marca związane
zamykaniem pozycji carry - trading i osłabieniem walut rynków wschodzących.
Wczoraj po podwyższeniu ratingu Japonii przez S&P doszło do umocnienia jena
wobec euro, funta i dolara. Presja spadkowa EUR/JPY sprzyja spadkom notowań
EUR/USD, a to z kolei było czynnikiem wpływającym na osłabienie złotego.
Gdyby doszło do zmiany tendencji na rynku EUR/PLN, to ruch ten nie powinien
być znaczącym i długotrwałym. Mocne fundamenty naszej gospodarki i związane z
nimi przyjęcie przez Polskę euro, będą wspierały w długim i średnim terminie
notowania złotego. Potwierdzeniem tej teorii mogą być wczorajsze wypowiedzi
minister finansów. Zyta Gilowska uważa, że możliwe jest wejście Polski do strefy
euro w 2012 roku. Minister finansów przypomniała, że Polska w 2009 roku, spełni
wymagane kryteria konwergencji. Wprowadzenie euro zbiegłoby się wówczas w czasie
z organizacją przez Polskę wspólnie z Ukrainą mistrzostw Europy w piłce nożnej
Euro 2012. Gilowska podkreśliła, że Polska rozwija się dynamicznie i tak dobrej
perspektywy rozwoju nie miała od wieków. Jej zdaniem decyzja o organizacji przez
Polskę Euro 2012 tę perspektywę wzmacnia. Przypomniała, że wzrost gospodarczy w
ub. roku, w Polsce wyniósł 6 proc. i spodziewa się, że co najmniej taki będzie w
roku 2007.
Z kolei wg. szacunków Ministerstwa Gospodarki wzrost PKB w I kw. tego roku mógł być bliski 7 proc. Gospodarka znajduje się obecnie w fazie ożywienia gospodarczego, a pozytywne trendy powinny utrzymać się w kolejnych kwartałach, przy ograniczonej presji na wzrost cen - to komentarzu resortu po wynikach produkcji w marcu.
Początek tygodnia przebiegał w rytm korekcyjnego umocnienia amerykańskiej
waluty na głównych parach walutowych. Zważywszy, że na rynek nie napłynęły
wczoraj żadne dane o charakterze makroekonomicznym, trudno dopatrywać się
umocnienia dolara w czynnikach fundamentalnych. Eurodolar, który w ostatnim
tygodniu zanotował bardzo dynamiczny wzrost, przez co wskaźniki techniczne
znalazły się w obszarze wykupienia, w dniu wczorajszym pogłębiał rozpoczętą w
piątek spadkową korektę. Inwestorzy oczekują na raporty makroekonomiczne z USA,
przede wszystkim na pierwszy odczyt PKB za I kwartał, dane z rynku nieruchomości
oraz wskaźnik zaufania konsumentów. Dane te mogą dać wskazówki co do przyszłego
postępowania FED w sprawie stóp procentowych. Z technicznego punktu widzenia
korekta na eurodolarze mogłaby po przebiciu poziomu 1.3550 sięgnąć 1.3520.
Z
kolei w Japonii inwestorzy oczekują na piątkowa decyzje władz monetarnych
odnośnie stóp procentowych. Rynek nie oczekuje wzrostu ceny pieniądza już w
najbliższym okresie, jednak mogące się przy tej okazji pojawić wypowiedzi
sugerujące systematyczne narastanie presji inflacyjnej zwiększają ryzyko
związane z inwestycjami opartymi na strategii carry trade i mogą wzmocnić jena,
a tym samym okresowo zaszkodzić notowaniom walut rynków wschodzących i wywołać
analogiczną sytuację do tej z przełomu lutego i marca.
Nieznaczne umocnienie
jena było wczoraj widoczne na parze EUR/JPY. Analiza techniczna wskazuje, że
najbliższe wsparcie znajduje się na linii trendu wzrostowego i jest wyznaczone
przez poziom 160,80, natomiast niżej bardziej istotnym poziomem jest
159,70.Utrzymywanie się tych poziomów sugeruje możliwość kontynuacji trendu
wzrostowego.
Marek Wołos
Kamil Kasperski
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS
Brokers S.A.