Choć Gross zapowiedział wcześniej “śmierć akcji”, to nie chce zupełnie zniechęcić do nich inwestorów indywidualnych.
- Gdybym był inwestorem indywidualnym, zrobiłbym tak: zrównoważyłbym swój portfel zgodnie z moim wiekiem. Kupujcie więcej akcji, jeśli jesteście młodzi, ale więcej obligacji, jeśli tak jak ja jesteście po sześćdziesiątce. Uważajcie również jeśli korzystacie z usług doradcy. Upewnijcie się, że prowizje są odpowiednio niskie. W końcu, jeśli roczna stopa zwrotu z inwestycji wynosi 3-4 proc., to nie można godzić się na taką opłatę. I uważajcie, era ekspansji rynku kredytów, która doprowadziła do dwucyfrowego zwrotu z inwestycji dobiegła końca. Przed nami era wysokiej inflacji, która hamuje ceny – zarówno obligacji, jak i akcji – poucza Gross.
