To nie był udany czwartek

Marek Druś
opublikowano: 2004-07-09 00:00

Na zagranicznych rynkach akcji dominowały w czwartek spadki. Powodem były nie najlepsze wiadomości z USA, gdzie rozpoczął się sezon wyników kwartalnych. Głównym sprawcą pogorszenia nastrojów było Yahoo. Jeden z największych na świecie portali internetowych rozczarował podając konserwatywną prognozę wyników w obecnym kwartale.

Rozczarowanie prognozami Yahoo wywołało spadki na giełdach azjatyckich. Wyprzedaż spółek technologicznych spowodowała, że giełda w Tokio kończyła sesję najniżej od pięciu tygodni. W Europie spadki dominowały w pierwszej części notowań. Kolejną sesję taniały technologiczne blue chipy: niemieckie SAP i Infineon Technologies i francusko-włoski STMicroelectronics. Akcjonariusze Siemensa nie przyjęli dobrze zapowiedzi zmiany na stanowisku prezesa spółki. Na giełdzie w Londynie spadła cena Marks & Spencer. W miarę upływu czasu nastroje jednak stopniowo się poprawiały.

Amerykańskie giełdy rozpoczęły sesje spadkami mimo iż liczba tzw. nowych bezrobotnych spadła do poziomu nie notowanego od października 2000 roku. Jak można było oczekiwać, kurs Yahoo mocno zanurkował w pierwszej fazie notowań. Podobnie było w przypadku koncernu aluminiowego Alcoa, którego wyniki kwartalne nie zadowoliły rynku. Jeszcze mocniej taniały akcje Siebel Systems i BMC, które dołączyły do grupy spółek branży software’owej, informujących ostatnio o mniejszej niż oczekiwano sprzedaży oprogramowania. Zaniepokojenie wywołała wiadomość o najniższym w tym roku wzroście sprzedaży Wal-Mart. Kurs giganta handlu detalicznego spadał jednak umiarkowanie.