We wtorek złoty zyskał na wartości. W związku ze spadkiem kursu EUR/USD na rynku międzynarodowym cena euro zniżkowała z 4,2797 do 4,2393 zł, a cena dolara spadła z 3,8987 do 3,8705 zł. Aprecjację złotego powodują spekulacje, że Rada Polityki Pieniężnej w najbliższych miesiącach będzie nadal obniżała poziom stóp procentowych. W poniedziałek kolejne cięcia zapowiedział Dariusz Rosati, członek rady.
Wiceminister finansów Ryszard Michalski, podczas czatu na interneto- wych stronach swojego resortu podkreślił, że dzięki korzystnym warunkom rynkowym jego resort dotychczas nie rozpoczął zapowiedzianego na wiosnę procesu skupu na rynku walut obcych na spłatę zadłuże- nia odsetkowego Polski. Dodał również, że roczna inflacja w kwietniu mogła spaść 0,3 proc.
O godzinie 16.15 dolar wyceniany był na 3,8850 złotego, a euro na 4,2500 złotego. Wydaje się, że w środę notowania polskiej waluty nie powinny ulegać większym zmianom. Inwestorzy myślą raczej o świętach.
We wtorek rynki w Japonii świętowały. Nie oznacza to oczywiście, że na krosie USD/JPY nie dochodziło do żadnych zmian. W trakcie sesji azjatyckiej notowania amerykańskiej waluty do jena spadły z 120,50 do 119,65. Waluta japońska wzmocniła się na fali informacji o powolnym wygasaniu epidemii SARS, która bardzo niekorzystnie odbije się na kondycji azjatyckich gospodarek. Jen zyskał również po tym, jak w poniedziałek Korea Północna zaproponowała warunkowe odstąpienie od swego programu nuklearnego. Podczas europejskiej części handlu dolar odzyskał z nawiązką poniesione wcześniej straty. O godzinie 16.15 dolar wyceniany był na 120,60 jena. Na tym rynku nie zanosi się na większe zmiany. Kurs USD/JPY w dalszym ciągu powinien pozostawać w szerokim przedziale 119,50-121,00.
Za granicą na wartości zyskiwał dolar. Notowania europejskiej waluty we wtorek spadły z 1,1009 do 1,0935 USD. Dolar znalazł wsparcie w wyraźnej poprawie nastrojów na Wall Street, która była wynikiem pozytywnych wyników finansowych opublikowanych przez spółki Procter & Gamble i McDonald’s. Indeks Nasdaq zakończył poniedziałkowy handel 1,93-proc. wzrostem. O 1,99 proc. zwyżkował również Dow Jones. Amerykańska waluta zyskiwała również przed popołudniową publikacją danych o zaufaniu amerykańskich konsumentów. Analitycy spodziewali się, że indeks je obrazujący wzrósł w kwietniu do 69,8 pkt z 62,5 pkt w marcu. O godzinie 16.00 okazało się, że dane były o wiele lepsze od oczekiwań. Sporządzany przez ośrodek badawczy Conference Board indeks zwyżkował bowiem aż do 81 pkt.
W południe opublikowano dane makro z Eurolandu, które przeszły jednak na rynku niezauważone. Eurostat podał, że sprzedaż detaliczna w strefie euro w lutym spadła o 0,8 proc. (m/m) oraz wzrosła o 0,7 proc. (r./r.). Agencja ta poinformowała również, że nadwyżka na rachunku obrotów bieżących Eurolandu w IV kwartale 2002 r. wyniosła 15,8 mln euro. O godzinie 16.15 euro wyceniano było na 1,0940 dolara. W najbliższym okresie można spodziewać się konsolidacji kursu EUR/USD pomiędzy poziomami 1,0890- -1,0980.