Marek Chrapek, wiceminister rolnictwa poinformował, że szefowie polskich i ukraińskich służb weterynaryjnych rozmawiają w czwartek o sprawie odblokowania przez Ukrainę importu polskiego mięsa..
Spotkanie, które odbywa się na przejściu granicznym w Korczowej (Podkarpackie), ma zakończyć się późnym wieczorem. "Mam nadzieję, że rozmowy idą w dobrym kierunku" - powiedział Chrapek. Dodał, że jest w tej sprawie optymistą i uważa, że jest szansa na wznowienie eksportu mięsa na ten rynek.
Od 26 marca tego roku Ukraina wprowadziła czasowy zakaz importu mięsa i wyrobów mięsnych. Ukraińcy poinformowali, że powodem wstrzymania importu jest wwóz mięsa bez dokumentów weterynaryjnych. Zarzucili, że Polska nie kontroluje przewozu mięsa na Ukrainę. Według polskiej strony, na nielegalny wwóz mięsa i wędlin, bez stosownych dokumentów weterynaryjnych, powinny reagować ukraińskie służby celne.
Polskiej delegacji przewodniczy Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski, a ukraińskiej - szef tamtejszych służb weterynaryjnych - Iwan Bisiuk. W spotkaniu w Korczowej uczestniczą także przedstawiciele służb celnych obu krajów.
Są to kolejne rozmowy polsko-ukraińskie dotyczące handlu mięsem. 13 kwietnia w Kijowie spotkali się przedstawiciele służb weterynaryjnych, którzy omówili zasady eksportu i tranzytu przesyłek mięsa i wyrobów mięsnych podlegających kontroli weterynaryjnej.
18 kwietnia wiceminister Chrapek powiedział PAP, że strony uzgodniły, iż należy wyznaczyć przejścia graniczne, przez które będzie odbywał się eksport mięsa z Polski na Ukrainę. Jak powiedział wówczas, niewykluczone, że eksport mięsa na Ukrainę zostanie wznowiony w ciągu dwóch tygodni.
Jako pierwsza zakaz importu mięsa z Polski wprowadziła od 10 listopada 2005 roku Rosja, która od 14 listopada zakazała też importu z naszego kraju produktów pochodzenia roślinnego. Sankcje te uzasadniła fałszowaniem przez polskich eksporterów świadectw weterynaryjnych i fitosanitarny
Mimo, że Polska przyznała, iż w handlu żywnością z Rosją wystąpiły nieprawidłowości i poinformowała Moskwę, co zrobiła i co zamierza zrobić, by nie dopuścić do powtórzenia się takiej sytuacji w przyszłości, rosyjski nadzór weterynaryjny i fitosanitarny wciąż podtrzymuje zakaz sprowadzania polskiej żywności.
Rosyjscy i polscy eksperci odbyli już trzy rundy rozmów w tej sprawie. W czwartek szef Federalnej Służby ds. nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego Siergiej Dankwert dał do zrozumienia, że nie ma szans na rychłe zniesienie przez Rosję embarga, bo - jak powiedział - przedłożone przez Polskę "gwarancje bezpieczeństwa dostaw są niewystarczające".WST, PAP