Tokio najdroższym miastem dla emigrantów

WST, Bloomberg
opublikowano: 2012-06-12 10:55

Stolica Japonii przeskoczyła angolską Luandę i została najdroższym miastem na świecie dla emigrantów, wynika na najnowszego, rocznego raportu Worldwide Cost of Living Survey opracowanego przez firmę Mercer.

Trzecie miejsce w zestawieniu zajęła Osaka, awansując o trzy pozycje. W Europie na pozycji „lidera” pozostała Moskwa, dzierżąca 4 miejsce w rankingu ogółem. Badanie objęło łącznie 214 miast.

Ostatnie wydarzenia na świecie, w tym wstrząsy ekonomiczne i polityczne wpłynęły na ranking m.in. poprzez wahania kursów walutowych, inflację, zmienność cen zakwaterowania – wyjaśnia Mercer.

Opracowanie wykorzystuje Nowy Jork jako miasto bazowe i mierzy porównywalne ceny dla ponad 200 czynników w każdej lokalizacji takich jak przykładowo transport, odzież, żywność, artykuły gospodarstwa domowego i rozrywki. W rankingu brano też pod uwagę koszty mieszkaniowe, które często są największe dla emigrantów.

Mercer obrazuje ogromną rozpiętość i różnorodność podając przykład ceny spodni. Za parę jeansów w Luandzie trzeba zapłacić ok. 174 USD podczas gdy w Moskwie kosztować to będzie emigranta ok. 9,60 USD.  Z kolei filiżanka kawy w Tokio to koszt 8,15 USD zaś miesięczny czynsz za dwupokojowe nieumeblowane mieszkanie wynosi w stolicy Japonii około 4766 USD.

Wzmocnienie notowań franka, podciągnęło w rankingu szwajcarskie miasta. O ile Genewa utrzymała piątą pozycję, o tyle Zurich awansował o jedno miejsce (na szóste) zaś Berno podskoczyło o dwa oczka na 14 pozycję.

Najtańszym miastem dla emigrantów jest Karaczi, gdzie koszty są co najmniej o 1/3 mniejsze niż w Tokio.

Większość europejskich miast spadła w rankingu, głównie z powodu  - jako określa to Mercer – „znacznego osłabienia lokalnych walut względem dolara”.

Przykładowo Oslo spadło z 15 na 18 miejsce w rankingu, Londyn z 18 na 25, a Paryż o 10 oczek na 37 miejsce. Z kolei Mediolan, Rzym, Sztokholm, Wiedeń, Amsterdam, Bruksela i Dublin straciły od 7 do 14 pozycji.