Toora potrzebuje zastrzyku

DTK
opublikowano: 20-09-2007, 00:00

Włoski inwestor powinien wspomóc Toorę Poland. Tak uważa były już członek rady.

Włoski inwestor powinien wspomóc Toorę Poland. Tak uważa były już członek rady.

Wczoraj kurs Toory Poland kolejny dzień odrabiał straty, powstałe po tekście „PB”, w którym ujawniliśmy, że spółka traci płynność. Choć władze producenta felg i grzejników wciąż nie przedstawiły informacji, które uspokoiłyby rynek, kurs akcji sięgnął 6,19 zł, co oznacza 13,6-procentowy wzrost.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że nadzwyczajne walne Toory wybrało nowego prezesa. Został nim Giulio Gadaldi, dyrektor zarządzający firmy z Niska. Jednak inwestorzy nie wiedzieli o tym, bo komunikat o uchwałach podjętych na walnym będzie opublikowany dopiero dziś.

Udało nam się natomiast dotrzeć do Wojciecha Łuckiego, pracownika Agencji Rozwoju Przemysłu, który w poniedziałek zrezygnował ze stanowiska sekretarza rady Toory, jako powód podając „brak odpowiedniej komunikacji zarządu z radą nadzorczą i zewnętrznymi akcjonariuszami”.

— W tak trudnej sytuacji spółki zarząd powinien na bieżąco informować członków rady o podejmowanych działaniach — mówi Wojciech Łucki.

Jego zdaniem, Toora wciąż ma szanse wyjść z kryzysu.

— Do odbudowy zaufania potrzebny jest jednak nie tylko plan naprawczy, ale i gest dobrej woli największego akcjonariusza: włoskiej Toory. Mogłaby to być dopłata do kapitału czy wsparcie pożyczką — uważa Wojciech Łucki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DTK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu