Torfarm złożył prospekt emisyjny i czeka na zgodę KPWiG. Pytanie tylko, na którym rynku GPW zadebiutuje.
Torfarm, toruńska hurtownia farmaceutyczna, czeka na decyzję Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w sprawie dopuszczenia do obrotu publicznego. Kilka dni temu złożył prospekt emisyjny.
Kazimierz Herba, szef i właściciel Torfarmu, zapowiada, że chciałby najpóźniej jesienią wprowadzić spółkę na giełdę.
— To zależy m.in. od warunków rynkowych. Być może uda nam się wcześniej. Może nam nie wystarczyć kapitału na wejście na rynek podstawowy. Wtedy wybierzemy rynek równoległy — wyjaśnia Kazimierz Herba.
Szef Torfarmu woli też na razie nie komentować planów inwestycyjnych. Podkreśla tylko jedno — że spółka nie zamierza kupować ani otwierać własnych aptek. W jednej z wcześniejszych komunikatów Torfarm zapowiadał, że w tym roku zainwestuje do 12 mln zł w magazyny, centra logistyczne i informatyzację.
— Po decyzji KPWiG chętnie ujawnię plany na przyszłość, ale na razie wolę się wstrzymać — mówi prezes Herba.
Hurtownia zwiększyła przychody ze sprzedaży z 762 mln zł w 2002 r. do 1,1 mld zł w 2003 r. Zysk na działalności operacyjnej wzrósł o 49 proc. — do 8,4 mln zł, a zysk netto do 7,5 mln zł. W tym roku zysk może wzrosnąć do 10-12 mln zł, a przychody do 1, 4 mld zł.