1,31 mld zł – tyle wart jest portfel zamówień Torpolu. Realizacja wielu kontraktów kończy się w tym i w przyszłym roku. Giełdowej spółce zależy więc na pilnym pozyskaniu kolejnych. W tym roku złożyła oferty warte netto prawie 17,8 mld zł. Dotyczą przede wszystkim inwestycji kolejowych. Grzegorz Grabowski, prezes Torpolu informuje, że przetargi w tej branży są zazwyczaj dwustopniowe. To znaczy, że po ocenie przez zamawiającego ofert potencjalnych wykonawców, odbywa się aukcja podczas której firmy prowadzą rywalizację cenową. Torpol przeszedł już w tym roku aukcję w pięciu postępowaniach, ale wciąż nie może doczekać się podpisania umów. M.in. z powodu blokady unijnych funduszy na razie nie ma finansowania na wiele unijnych inwestycji.
- Proces rozstrzygania postępowań trwa bardzo długo. Przy wysokiej inflacji bardzo trudno jest wycenić ofertę, mimo podniesienia przez zamawiających limitu waloryzacji w nowych przetargach – twierdzi Grzegorz Grabowski, prezes Torpolu.
Publiczni inwestorzy infrastrukturalni coraz częściej podnoszą limit indeksacji z 5 do 10 proc. Grzegorz Grabowski uważa jednak, że taka podwyżka nie pokrywa ryzyka związanego z rosnącymi kosztami materiałów i coraz trudniejszą do przewidzenia sytuacją na rynku. Im dłużej więc będzie trwać rozstrzyganie postępowań, tym trudniej będzie utrzymać realne ceny ofert.
