Biura podróży walczą o zmianę terminu remontu pasów na Okęciu
Okęcie ma być zamykane przez pierwsze trzy weekendy września, kiedy jeszcze trwa sezon turystyczny. Konflikt wisi w powietrzu.
Roboty związane z prze-budową drogi startowej miałyby się rozpoczynać w piątki od godziny 23:30 i kończyć w poniedziałki o 5:00 rano. Dla biur podróży i przewoźników czarterowych zamknięcie lotniska we wrześniu oznacza spore straty finansowe, ponieważ największy ruch turystyczny przypada na sezon letni: od kwietnia do połowy października.
18 stycznia przedstawiciele polskiej branży turystycznej (przewoźnik czarterowy Air Italy Polska oraz biura podróży Neckermann Polska, Rainbow Tours, Alfa Star, Nowa Itaka i Triada) złożyli pismo do Michała Marca, prezesa Państwowych Portów Lotniczych, w którym proszą o przesunięcie terminu prac budowlanych do 16 października 2010 r.
Dodatkowe koszty
W uzasadnieniu wniosku touroperatorzy piszą, że zamknięcie lotniska na trzy weekendy września musiałoby oznaczać rezygnację ze sprzedaży pakietów wakacyjnych, których początek lub koniec przypadałby na czas zamknięcia lotniska. Innym rozwiązaniem mogłoby być skrócenie lub wydłużenie pobytów na wycieczkach. To z kolei skumulowałoby loty w sąsiadujących dniach i w efekcie brak możliwości ich obsłużenia przez linie lotnicze. Niedobrym wyjściem jest także przekierowanie ruchu na inne lotniska, bo to się wiąże z koniecznością dowozu pasażerów autokarami — czyli dodatkowymi kosztami dla biur podróży.
— Jesteśmy zdumieni terminem remontu drogi startowej na Okęciu w szczycie sezonu. Dodatkowo we wrześniu odbędzie się jubileuszowy konkurs chopinowski, na który przyjedzie do Polski wielu zagranicznych turystów — mówi Krzysztof Piątek, prezes biura podróży Neckermann Polska.
Spóźniony protest
Touroperatorzy rozumieją konieczność remontu, jednak nie mogą się pogodzić ze stratami finansowymi, które może on spowodować.
— Zależy nam, aby władze Państwowych Portów Lotniczych przesunęły termin prac uwzględniając specyfikę sektora przewozów czarterowych. Dla nas zamknięcie lotniska w wyznaczonym terminie wiąże się z olbrzymimi stratami — mówi Mariusz Szpikowski, prezes Air Italy Polska.
Informację o planowanym remoncie i zamknięciu lotniska Okęcie podało do wiadomości publicznej we wrześniu 2009 r. Wtedy też prezes Przedsiębiorstwa Państwowe Porty Lotnicze wysłał wiadomość do 60 linii lotniczych.
— Kilkakrotnie informowaliśmy przewoźników lotniczych o planowanym remoncie. Ostatni raz taka wiadomość była przedstawiona w listopadzie 2009 r. Wówczas trzy spośród tych firm zwróciły się z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Potem jednak nikt więcej nie wnosił żadnych sprzeciwów. Temat ponownie wrócił w ostatnim czasie. Jestem zdziwiony, dlaczego touroperatorzy dopiero teraz złożyli pismo w tej sprawie do prezesa Państwowych Portów Lotniczych — tłumaczy Kamil Wnuk, rzecznik warszawskiego Okęcia.
W złożonym wniosku, touroperatorzy informują, że uwzględnienie ich postulatu zmniejszy koszty branży turystycznej związane z zamknięciem lotniska, a co najważniejsze pasażerowie nie odczują pogorszenia jakości obsługi. Ponadto ostrzegają Okęcie przed możliwymi roszczeniami finansowymi ze strony biur podróży, przewoźników czarterowych lub samych pasażerów, którzy będą narażeni na znaczne wydłużenie czasu podróży.
Prezes Okęcia rozpatruje pismo złożone przez przedstawicieli branży turystycznej.
Marta Walczak
