TP poskarży się w Brukseli

MEW
opublikowano: 20-08-2008, 00:00

Telekom chce zwalczyć niesymetryczne stawki połączeń hurtowych z operatorami stacjonarnymi.

Telekom chce zwalczyć niesymetryczne stawki połączeń hurtowych z operatorami stacjonarnymi.

Opłaty za wymianę ruchu pomiędzy operatorami budzą spore emocje, odkąd regulator telekomunikacyjny zaczął wywierać silną presję na obniżki cen. Pojawił się kolejny element sporu pomiędzy Telekomunikacją Polską (TP) a operatorami. Tym razem sprawa dotyczy ruchu stacjonarnego i internetowego. 12 operatorów, głównie stacjonarnych, wśród których jest Netia, GTS Energis, i Telefonia Dialog, ma niesymetryczne stawki ruchu hurtowego stacjonarnego i internetowego (chodzi o zryczałtowaną, płaską stawkę połączeń międzyoperatorskich). Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) szacuje, że stawki dla operatorów alternatywnych są średnio o 70-90 proc. wyższe niż dla TP. To nie podoba się telekomowi.

— Asymetria stawek jest dla nas dużym problemem, bo oznacza de facto subsydiowanie operatorów naszym kosztem — mówi Ireneusz Piecuch, dyrektor wykonawczy i sekretarz generalny TP.

TP wylicza, że traci na stawkach z operatorami stacjonarnymi 2 mln zł miesięcznie, a na płaskiej stawce połączeń internetowych — kolejny 1 mln zł.

Operatorzy podkreślają, że większość stawek została zawarta na podstawie umów handlowych.

— Mamy zbójeckie prawo do kształtowania stawek zgodnie z naszą polityką handlową i nie rozumiem, dlaczego TP miałaby to kwestionować. Zresztą TP jest w znacząco lepszej sytuacji na bardzo wielu innych polach naszej współpracy. Niesymetryczne stawki nie są w stanie kompensować tej nierównowagi — mówi Jerzy Trzaskowski z Multimedia Polska.

Regulator, który wydał już kilka decyzji preferencyjnych dla operatorów alternatywnych, nie zamierza zmieniać swojej polityki.

— Stawki hurtowe nie powodują zawyżania cen detalicznych — tłumaczy Anna Streżyńska, prezes UKE.

TP szuka więc wsparcia w Komisji Europejskiej.

— Wprowadzanie i podwyższanie asymetrii pozostaje w sprzeczności z zaleceniami KE i zasadami deklarowanymi przez UKE przy ustalaniu obowiązków wobec operatorów alternatywnych — mówi Ireneusz Piecuch.

Operatorzy śpią spokojnie.

— Stawki będą się stopniowo wyrównywały, ale praktyka rynkowa powoduje konieczność ich dysproporcji w krótszym okresie. Nie wierzę, by Komisja Europejska nie dostrzegła specyfiki polskiego rynku — mówi Bertrand Le Guern, członek zarządu Netii.

3

mln zł Na taką kwotę miesięcznie szacuje TP straty spowodowane niekorzystnymi dla niej stawkami połączeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu