TP rozpoczęła procedurę zwolnień grupowych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 11-03-2005, 20:48

Telekomunikacja Polska (TP) rozpoczęła procedurę zwolnień grupowych. Mogą one objąć około 3,5 tys. pracowników TP - poinformowało w piątkowym komunikacie przesłanym PAP biuro prasowe spółki. TP poinformowała też, że rozpoczęła negocjacje ze związkami zawodowymi.

Telekomunikacja Polska (TP) rozpoczęła procedurę zwolnień grupowych. Mogą one objąć około 3,5 tys. pracowników TP - poinformowało w piątkowym komunikacie przesłanym PAP biuro prasowe spółki. TP poinformowała też, że rozpoczęła negocjacje ze związkami zawodowymi.

    Jak wyjaśniono, Telekomunikacja Polska wysłała w piątek do wszystkich powiatowych urzędów pracy i związków zawodowych zawiadomienia o rozpoczęciu procedury zwolnień grupowych, a także zaproponowała treść projektu porozumienia w tej sprawie. Negocjacje będą odbywać się tak często, jak będą tego oczekiwać związki zawodowe - napisano w komunikacie.

    TP planuje przeprowadzić zwolnienia grupowe przede wszystkim w oparciu o dobrowolne odejścia pracowników. Jak zapewnia spółka, ysokość dodatkowych wypłat dla osób zgłaszających dobrowolne odejście, poza tymi przewidzianymi w ponadzakładowym układzie zbiorowym pracy, będzie jednym z tematów negocjacji ze związkamizawodowymi.

    Rozpoczęcie procedury zwolnień nie oznacza jednak, że w piątek pracownicy TP otrzymali wypowiedzenia. Zgodnie z Kodeksem pracy, najpierw odbędą się negocjacje ze związkami zawodowymi; ostatecznie może dojść do strajku. Cała procedura może więc potrwać nawet kilka miesięcy.

    "Data najpóźniej dokonanego doręczenia zawiadomienia zakładowej organizacji związkowej rozpoczyna bieg 20-dniowego terminu prowadzenia negocjacji zwolnień grupowych. W tym okresie rozmowy będą się odbywać tak często, jak będą tego oczekiwać związki zawodowe" - wyjaśniono w komunikacie.

    Jak informuje TP, firma zaczęła także dostarczać zawiadomienia o rozpoczęciu procedury zwolnień grupowych 20 zakładowym organizacjom związków zawodowych działających w TP.  W zawiadomieniach wskazane są przyczyny, dla których TP podjęła działania związane z optymalizacją zatrudnienia, która może objąć 3,5 tys. pracowników.

    Najważniejsze z nich to spadek przychodów spółki ze sprzedaży usług, a w konsekwencji potrzeba redukcji kosztów. Wśród innych przyczyn, spółka wymienia "konieczność zmiany modelu i warunków realizacji zadań firmy w kontekście rosnących wymagań rynku związanych z atrakcyjnością cenową oferty oraz doprowadzenie doporównywalności i urynkowienia wynagrodzeń pracowników realizujących zadania o porównywalnym zakresie pracochłonności i odpowiedzialności".

    Od połowy lutego w TP trwa referendum wśród pracowników firmy w sprawie strajku w obronie miejsc pracy. Jego wyniki mają być znane w przyszłym tygodniu.   Wstępne częściowe wyniki referendum wskazują, że pracownicy TP opowiedzą się za strajkiem. Jak powiedział w środę PAP wiceprzewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NZSS "Solidarność" Pracowników Telekomunikacji Waldemar Stawski, wynik referendum nie przesądza o strajku, gdyż potencjalna decyzja o akcji protestacyjnej zależy od wyników rozmów z zarządem TP.

    Telekomunikacja Polska poinformowała pod koniec ubiegłego roku, że planuje zwolnić 4 tys. swoich pracowników. W tym celu zawiązała w IV kwartale 2004 roku rezerwę w wysokości 130 mln zł.   Pod koniec stycznia br. blisko 1 tys. pracowników TP protestowało w Warszawie przeciwko planowanym zwolnieniom w 2005 r. Związkizawodowe TP zapowiedziały wtedy, że jeśli nie dojdzie do negocjacji z pracownikami, to kolejnym etapem będzie rozpisanie referendum wśród załogi z pytaniem o wolę podjęcia ogólnopolskiego strajku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane