W I kwartale 2003 r. TP SA wprowadzi sekundowe rozliczanie rozmów. Spółka obniży ceny i poprawi obsługę klientów. Są też dobre wiadomości dla inwestorów. Wyniki za III kwartał mają być optymistyczne. Teraz spółka pracuje nad przyszłorocznym budżetem, a ten nie będzie łatwy.
Telekomunikacja Polska nieco później niż zapowiadała wprowadzi billing sekundowy. Rozliczanie rozmów z telefonów stacjonarnych w takim trybie będzie możliwe w I kwartale 2003 r. Wśród operatorów telekomunikacyjnych na taki krok na razie zdecydowała się Era.
— Sądziliśmy, że plan sekundowy uda się wprowadzić jesienią tego roku, na przeszkodzie stanęła jednak zbyt wielka liczba systemów informatycznych — tłumaczy Marek Józefiak, prezes telekomu.
Unifikacja systemów trwa i dopiero wtedy, kiedy TP SA będzie pewna, że wszędzie będzie w stanie rozliczać rozmowy co sekundę, wprowadzi odpowiedni plan taryfowy. Na pocieszenie dla klientów już w grudniu operator uruchomi promocję dającą nawet do 40 proc. oszczędności.
Marek Józefiak uważa, że najważniejszymi celami spółki są: poprawa obsługi klienta (m.in. przez wprowadzenie systemu informatycznego do zarządzania relacjami z abonentami), wprowadzanie usług dodatkowych, zróżnicowanie planów taryfowych oraz dalszą restrukturyzację. Obecnie w TP SA pracuje 48,4 tys. pracowników. Dla porównania, rok wcześniej ich liczba sięgała 63,6 tys. W 2003 r. na jednego pracownika ma przypadać 300 linii abonenckich (obecnie 120). Wskaźnik odpływu abonentów spadł o 30 proc. i ma wynieść 4,0 proc. (4,4 proc. na koniec 2001 r.).
Prezes oczekuje nasilenia konkurencji po uwolnieniu od początku 2003 r. rozmów międzynarodowych, sądzi jednak, że TP SA uda się utrzymać poziom przychodów.
— Nawet jeśli zostanie nam uszczknięty udział w rynku, to wartościowo nie powinniśmy stracić — podkreśla Marek Józefiak.
14 listopada spółka poda wyniki za III kwartał 2003 r., a niedługo potem prognozy na przyszły rok.
— Obecnie zatwierdzamy budżet na 2003 r. Nie będzie on łatwy. Wyniki za trzeci kwartał 2002 r. pozwalają jednak optymistycznie patrzeć na przyszłość — zapowiada prezes TP SA.
Operator wciąż negocjuje z dwoma sieciami komórkowymi — Erą i Plusem — obniżenie stawek za połączenia z sieci stacjonarnej na komórki. Na razie taniej z sieci stacjonarnej można dzwonić tylko na telefony zależnej od TP SA Idei. Marek Józefiak spodziewa się, że do końca 2002 r. Idea wyprzedzi Plusa pod względem liczby abonentów i znajdzie się na drugim miejscu w rankingu.