Transformacja ma wiele kierunków. Mobilność łączy je wszystkie

Patronat medialny Pulsu Biznesu
opublikowano: 2026-09-18 11:15

Samochody elektryczne nie są już technologiczną ciekawostką, a nowa mobilność dawno wykroczyła poza motoryzację. Dziś mówimy o całym ekosystemie, który ma znaczenie dla rozkwitu gospodarczego i społecznego Polski. O szansach i wyzwaniach związanych z jego rozwojem będą rozmawiać uczestnicy Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach, na który zaprasza Łukasz Witkowski, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

23–25 września w Katowicach odbędzie się siódma edycja Kongresu Nowej Mobilności. Jak przez te lata zmieniła się rozmowa o nowej mobilności?

Łukasz Witkowski, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności: Warto spojrzeć na to z nieco innej perspektywy. PSNM obchodzi w tym roku dziesięciolecie działalności. Dobrze pamiętam, jak na początku próbowaliśmy zainteresować elektromobilnością kolejne instytucje. Wiele osób zastanawiało się wtedy, z czym właściwie do nich przychodzimy. Dzisiaj PSNM skupia 300 firm i instytucji, będąc najsilniejszą organizacją branżową w regionie.

Podobną drogę przeszedł Kongres. Pierwsza edycja była lokalnym wydarzeniem w Lublinie. Tegoroczna zajmie 12 tys. mkw. powierzchni katowickiego MCK. Na 12 scenach będziemy gościć 500 mówców z całego świata. Wraz ze skalą Kongresu zmieniły się też tematy, o których rozmawiamy. Siedem lat temu zastanawialiśmy się przede wszystkim, co zrobić, żeby rynek samochodów elektrycznych w Polsce w ogóle się rozwinął. Dzisiaj nie dyskutujemy już o tym, czy elektromobilność jest właściwym kierunkiem. Pytamy, jak wykorzystać transformację z korzyścią dla polskiej gospodarki i jaką pozycję możemy dzięki niej zbudować.

Przez ten czas poszerzyła się też sama definicja nowej mobilności. Co kryje się pod nią dzisiaj?

Kiedyś elektromobilność sprowadzano właściwie do samochodów elektrycznych. Dzisiaj to już ważny sektor gospodarki, a samo pojęcie „nowa mobilność” wykracza daleko poza motoryzację pojmowaną jako rodzaj napędu.

Tegoroczny kongres w całości poświęcony będzie wpływowi nowych technologii na rozwój gospodarczy i społeczny Polski i Europy. Program uwzględnia strategiczne branże i sektory objęte procesem transformacji, potrzebą wzmacniania konkurencyjności, budowy odporności oraz suwerenności technologicznej. Zakres merytoryczny obejmie kluczowe sektory: od transportu, infrastruktury i energetyki, przez rozwój miast, urbanistykę, zrównoważone budownictwo i nową architekturę, po cyfryzację, obronność, odporność oraz rolę nauki, badań i rozwoju w transformacji, modernizacji i reindustrializacji przemysłu.

Na jakim etapie rozwoju nowej mobilności jest dziś Polska na tle Europy?

Pod względem wielkości rynku nie należymy do europejskich liderów, ale jego dynamika pokazuje, jak wiele zmieniło się w ostatnich latach. W 2019 r., kiedy organizowaliśmy pierwszy Kongres, po polskich drogach jeździło nieco ponad 6 tys. samochodów elektrycznych, dziś jest ich około 300 tys. Rozwija się też infrastruktura, choć w obu obszarach nadal mamy sporo do zrobienia.

Zmienia się natomiast sposób patrzenia na ten rynek. Odchodzimy od myślenia przede wszystkim o tym, jak go pobudzać, a koncentrujemy się na potencjale związanym z transformacją i na tym, jak go wykorzystać.

Co zrobić, żeby Polska nie stała się tylko rynkiem zbytu dla nowych technologii, ale miała również udział w ich tworzeniu i produkcji?

Mamy zaplecze przemysłowe, szczególnie w sektorze motoryzacyjnym - jesteśmy ważnym producentem komponentów. Do tego dochodzi potencjał badawczo-rozwojowy i rola nauki. Ważne, żeby przekładało się to na produkcję. Należy rozwijać własne rozwiązania i szukać przewag, w których możemy budować silną pozycję w globalnych łańcuchach wartości i piąć się w nich w górę. Potrzebujemy do tego odpowiednich regulacji i warunków do rozwoju biznesu. One się tworzą, np. w postaci local content, czyli udziału polskich firm i produkcji w dużych inwestycjach i projektach. Stał się on fundamentem nowej polskiej polityki przemysłowej. Przykładem jest planowany hub elektromobilności, rozwijany przez Electromobility Poland.

Dużo miejsca w dyskusji o nowej mobilności zajmują miasta. Jak w ostatnich latach zmieniło się podejście samorządów do transportu i organizacji przestrzeni?

Przede wszystkim zmieniło się samo myślenie o mieście i jego funkcjonowaniu. Nie rozmawiamy już tylko o komunikacji miejskiej, polityce parkingowej czy drogach. Punktem wyjścia są potrzeby mieszkańców i dostępność – możliwość sprawnego dotarcia do pracy, szkoły czy na zakupy. Coraz większe znaczenie ma partycypacja społeczna, rzeczywisty dialog z mieszkańcami i włączenie nas, mieszkańców, w kluczowe procesy modernizacyjne. Mobilność staje się częścią szerszego spojrzenia na przestrzeń miejską, obejmującego również architekturę, urbanistykę czy dekarbonizację.

Miasta są przy tym naturalnymi inkubatorami nowych rozwiązań. To tutaj można je testować w praktyce, a później wdrażać na większą skalę. Dlatego samorządy są dla nas ważnym partnerem. Przy PSNM działa komitet samorządowy skupiający kilkudziesięciu prezydentów i wiceprezydentów, z którymi pracujemy nad tymi zagadnieniami.

Za rozwojem nowej mobilności musi też nadążać energetyka. Jak silnie oba te obszary są dziś ze sobą powiązane?

To system naczyń połączonych. Nie da się mówić o rozwoju nowej mobilności w oderwaniu od transformacji energetycznej. Pierwsza kwestia to sposób wytwarzania energii. Często słyszymy argument, że samochody elektryczne w Polsce „jeżdżą na węglu”, ale nasz miks energetyczny stopniowo się zmienia: rośnie udział odnawialnych źródeł energii, powstają nowe moce, a w przyszłości jego elementem ma być również energetyka jądrowa. Już dziś wielu operatorów infrastruktury ładowania dąży do tego, by dostarczana przez nich energia pochodziła ze źródeł odnawialnych. Drugi obszar to sieci elektroenergetyczne. Wraz z szybkim rozwojem infrastruktury ładowania muszą one być modernizowane i coraz lepiej zarządzane. Potrzebujemy inteligentnych sieci, magazynów energii oraz rozwiązań pozwalających elastycznie bilansować system, jak choćby technologia V2G.

Wróćmy do samego Kongresu. Jakie tematy najmocniej zaznaczą się w programie tegorocznej edycji?

Hasłem tegorocznego Kongresu są „Wszystkie kierunki transformacji” i dobrze oddaje ono program. Mamy osiem ścieżek tematycznych - od motoryzacji i transportu, przez rozwój miast, architekturę i urbanistykę, po bezpieczeństwo i odporność, regulacje oraz politykę klimatyczną. Towarzyszyć im będzie m.in. Deep Tech Transformation Forum poświęcone badaniom, rozwojowi i technologiom wspierającym transformację. Wychodzimy też poza transport drogowy. Aviation Future Forum będzie poświęcone zrównoważonemu lotnictwu i wyzwaniom związanym z jego dekarbonizacją, w tym wykorzystaniu paliw SAF i elektryfikacji operacji na płytach lotniskowych. Nowa mobilność jest wspólnym mianownikiem dla wielu branż, bo transport to krwiobieg gospodarki i trudno znaleźć biznes, którego w jakimś stopniu nie dotyczy.

W tym roku bezpieczeństwo i odporność po raz pierwszy tworzą osobną ścieżkę Kongresu. Skąd tak mocna obecność tej tematyki w tegorocznym programie?

Duże znaczenie ma obecna sytuacja geopolityczna, która zupełnie inaczej każe nam patrzeć na bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej. Dotyczy to także systemów energetycznych i transportowych, które muszą być odporne i działać również w sytuacjach nadzwyczajnych.

Jest też wspólny obszar technologiczny. Dobrym przykładem są drony, które korzystają z technologii bateryjnych. Do tego dochodzi cyberbezpieczeństwo pojazdów, infrastruktury energetycznej i transportowej oraz przesyłanych danych. Wszystko to sprawia, że bezpieczeństwo staje się ważną częścią rozmowy o nowej mobilności.

Spójrzmy na koniec siedem lat do przodu. Co musiałoby się do tego czasu wydarzyć, żeby uznał pan, że Kongres i polski rynek nowej mobilności odniosły sukces?

Polska ma duży sektor motoryzacyjny i transportowy, dlatego powinna mieć również wydarzenie poświęcone mobilności, które należy do europejskiej czołówki. Jesteśmy już blisko tego celu, ale chcemy iść dalej - wyznaczać kierunki i zająć trwałe miejsce na globalnej mapie najważniejszych platform poświęconych transformacji mobilności.

Jeśli chodzi o sam rynek, za siedem lat chciałbym oczywiście widzieć znacznie więcej samochodów elektrycznych i odpowiednio rozwiniętą infrastrukturę ładowania. O ten proces jestem jednak względnie spokojny, bo transformacja już się rozpoczęła i nabrała własnego tempa. Znacznie ważniejsze pytanie brzmi: jak Polska wykorzysta tę zmianę gospodarczo? Czy pozostaniemy przede wszystkim dużym rynkiem i zapleczem produkcyjnym, czy wykorzystamy transformację do budowy nowych kompetencji, technologii i miejsc pracy?

W takim razie wszystkich, którzy są ciekawi, jak ten drugi scenariusz może wyglądać w praktyce, zapraszamy 23-25 września do Międzynarodowego Centrum Kongresowego.

Zapraszam serdecznie. Przed nami trzy dni bardzo ciekawych rozmów o przyszłości mobilności - myślę, że warto być wtedy z nami w Katowicach.

Patronat medialny Pulsu Biznesu