Trwający od kilku dni trend spadkowy został przerwany i w środę ceny ropy w USA wzrosły wyraźnie, o około 1,5 procent.
Główną przyczyną zmiany trendu było opublikowanie przez rząd amerykański nowych danych na temat rezerw paliwowych, wskazujących m.in., że u progu zimy zapasy oleju opałowego w USA są niższe o 16 procent niż o tej samej porze roku ubiegłego, a oleju napędowego o 14 proc.
Na nowojorskiej giełdzie NYMEX cena lekkiej ropy amerykańskiej z dostawą grudniową wzrosła w środę o 73 centy, do 46,84 dolara za baryłkę, przy czym w ciągu dnia przeszła nawet próg 47 dolarów za baryłkę.
Wcześniej w Londynie wskaźnikowa dla rynku europejskiego cena ropy Brent z Morza Północnego wzrosła w środę o 47 centów, do 42,76 dol. za baryłkę.
Środowy wzrost cen stanowi przełamanie trwającej od ponad dwóch tygodni tendencji spadkowej, która przyniosła ich obniżenie o prawie 9 dolarów w porównaniu z rekordem wszechczasów 55,67 dol. za baryłkę, pobitym w końcu października.
wit/