Trudna droga do własnego biznesu

Jolanta Miś
opublikowano: 2003-11-10 00:00

Chcesz założyć działalność gospodarczą? Teoretycznie wiadomo, co zrobić i do kogo się udać, ale bywają niespodzianki.

Krok 1 — rejestracja

Urząd gminy — oto początek wędrówki. Dostaję druczek. Banalnie prosty, ale są i pierwsze schody. Trzeba podać rodzaj działalności. Na szczęście istnieje Polska Klasyfikacja Działalności.

Powodzenia!

Można kupić odpowiednią księgę, tyle że... nieaktualną, bo dokument ten jest często zmieniany. Na szczęście jakąś wersję Klasyfikacji znajduję w internecie (aktualną?). Moja rada: koniecznie zapiszcie sobie wybrane numery. I jeszcze rafa! Decydujące jest to, co wpiszemy na pierwszym miejscu. Potem powtórzymy to w GUS i urzędzie skarbowym. A niektóre rodzaje działalności są zwolnione od VAT w pierwszym roku (tylko nie liczcie, że PKD pokrywa się z ustawą o VAT, stawkami i zwolnieniami!).

Odwiedzam powtórnie urząd, opłata i składam wniosek. Trafiła mi się przemiła pani. Ta przy sąsiednim biurku nakrzyczała na petenta, kazała poprawić i przyjść jeszcze raz. Jak to w urzędzie.

Decyzja za tydzień. Dobrze, że spisałam numerki PKD, bo były uwagi do proponowanych rodzajów działalności i sprawdzanie zapisów. Dostałam „Zaświadczenie o wpisie do ewidencji gospodarczej”. Teraz odbitka i do GUS. Warto zrobić z pięć kopii, bo jeszcze kilka razy będą potrzebne.

Krok 2 — statystyka

Zaraz, zaraz, jeszcze nie pora na GUS — trzeba przeszukać internet i znaleźć czterostronicowy „Wniosek o wpis do krajowego rejestru gospodarczego”.

GUS — stanowiska komputerowe, ogromna sala. Okazało się, że druk dostanę na miejscu, a urzędniczka pomoże go wypełnić. Ja bym jej dała premię — przy mnie pomagała wypełnić wniosek pięciu klientom, wydawała druki i numerki. Kolejna urzędniczka wpisała dane do komputera — jakieś 2 minuty, wydrukowała, poszła po podpis i podała dokument „Zaświadczenie o nadaniu numeru REGON”. Razem — 5 minut, bezpłatnie. Też trzeba zrobić parę sztuk ksero...

Za moment się okaże, że jednak miałam pecha, bo pani się pomyliła w numerze mieszkania, co wychwycił urząd skarbowy. Zatem — ekstra wycieczka do GUS.

Krok 3 — fiskus

Pora na urząd skarbowy i „Zgłoszenie identyfikacyjne osoby prowadzącej działalność gospodarczą NIP-1”. Cztery bite strony. Jest formularz w internecie! Drukuję, piszę adres cztery razy, bo planuję działalność w mieszkaniu, mam ten sam adres zamieszkania, zameldowania, siedziby, i do korespondencji. Z archiwum domowego wyciągam „Decyzję w sprawie nadania numeru NIP”. Znajduję tytuł prawny do mieszkania. Kseruję wszystko i do skarbówki.

Przy okazji wizyty w urzędzie skarbowym dowiedziałam się, że... muszę być płatnikiem VAT. Wzięłam formularz i do domu. Czytam rubryki — a tu „zgodnie z art. 14 ust. 6, art. 16 ust. 1 pkt 2, a tu art. 10 ust. 1b”. Ustawa o VAT to naprawdę najgorszy akt prawny w Polsce! Spędziłam dwa dni, żeby go pobieżnie przeczytać, o zrozumieniu nie wspomnę. Druczek wypełniłam poprawnie.

Krok 4 — wnioski

Wypełniłam wniosek VAT-R (zgłoszenie płatnika VAT). Zapłaciłam 152 zł, wypełniłam formularz wpisując kolejny raz imię, nazwisko, PESEL, REGON, imię ojca, matki, datę urodzenia, adres itd. No i NIP. Zrobiłam ksero wniosku (jako kopię złożenia, o każdej zmianie trzeba informować), dołączyłam ksero „Zaświadczenia z ewidencji działalności”, REGON (dostali razem z wnioskiem NIP-1!), zaniosłam do urzędu, złożyłam, a tu kategorycznie każą podpisać druczek, że w ciągu 7 dni podam numer rachunku bankowego. Przecież będę go miała za 14 dni! No i trzeba mieć (czyli wyrobić) pieczątkę.

Urząd skarbowy GUS nie przypomina. Stare rozlatujące się biurka, brudne ściany, drewniana porysowana lada i burkliwi urzędnicy.

Krok 5 — znów u fiskusa

Po założeniu rachunku bankowego wypełniłam aktualizację NIP-1, skopiowałam, wzięłam umowę rachunku i do urzędu skarbowego. Po co im ksero mojej umowy rachunku bankowego? Mają numer, przecież sprawdzili, że jest.

Puenta

Mam wyższe wykształcenie, byłam bankowcem. Korzystałam też w dużym stopniu z internetu (pominęłam w mojej historii ZUS!). Ile jednak osób o niższych kwalifikacjach musi przejść tę ścieżkę?