Trudno odzyskać zaufanie

Maciej Zbiejcik
05-12-2005, 00:00

Wysoką cenę zapłacił Groclin za kiepskie wyniki minionych kwartałów. Akcje wielkopolskiego producenta tapicerki samochodowej, kontrolowanego przez Zbigniewa Drzymałę, znalazły się na dwuletnim dnie. W minionym tygodniu kurs spadł poniżej 70 zł i jest znacznie niższy od wycen analityków. Tylko w listopadzie akcje spółki, która w ostatnich latach była symbolem sukcesu, straciły na wartości blisko 20 proc. i okazały się jedną z najgorszych inwestycji miesiąca. Od szczytowych osiągnięć z połowy 2004 r. straciły ponad 50 proc.

Nic w tym dziwnego, bo spółka notuje coraz gorsze wyniki i po prezentacji raportu z trzeciego kwartału inwestorom zrzedły miny. Zysk netto wyniósł zaledwie 0,5 mln zł i był niższy o 90 proc. od prognoz biur maklerskich. Jeszcze rok temu osiągnął ponad 7 mln zł. Spółka musiała jednak pogodzić się z 22- -procentowym spadkiem przychodów oraz rentowności. Po dziewięciu miesiącach marża na sprzedaży stopniała z 14,1 do 11,9 proc. (narastająco), rentowność kapitałów własnych z 17,4 do 9,9 proc., a rentowność aktywów z 10,4 do 6,2 proc. Pogorszenie kondycji holdingu jest rezultatem umocnienia złotego oraz kłopotów branży motoryzacyjnej.

Grodziska spółka wysyła na eksport ponad 90 proc. produkcji, więc musiała pogodzić się ze spadkiem marż w związku z taniejącym euro. To zbiegło się z dekoniunkturą w sprzedaży samochodów. Wzmogła ona konkurencję wśród kooperantów branży, co przełożyło się na redukcję cen produktów. Także Groclinu, który musiał zejść z marż. Jakby tego było mało, pojawiły się kłopoty na Ukrainie, gdzie spółka ma fabrykę. Rząd w Kijowie niespodziewanie zmienił przepisy, znosząc część przywilejów dla inwestorów zagranicznych. Groclin interweniuje w tej sprawie, korzystając z pomocy polskich i zagranicznych organizacji biznesowych.

Inwestorzy giełdowi zadają sobie teraz pytanie, kiedy Groclin powróci do dawnej formy. Szybka poprawa może być trudna. Prognozy walutowe nie są bowiem optymistyczne dla eksporterów. Zdaniem większości ekonomistów, w najbliższych tygodniach kurs euro nie powinien przekroczyć 4 zł. Na domiar złego trudno spodziewać się gwałtownego ożywienia w branży motoryzacyjnej.

Dobrą informacją jest to, że Groclin mimo piętrzących się kłopotów w branży nie ma problemów ze zdobywaniem nowych kontraktów. W ostatnich miesiącach podpisał umowy o wartości 800 mln zł. Spółka cały czas stawia na rozwój. We wrześniu zakończyła kolejny etap inwestycji na Ukrainie. Rozpoczęła też prace związane z budową zakładu w Nowej Soli. Szanse Groclinu dostrzegają analitycy. CDM Pekao zaleca trzymanie jego akcji i wycenia je na 95,4 zł. Bardziej powściągliwi są analitycy CA IB, którzy oszacowali je na 80 zł. W obu przypadkach wycena jest dużo wyższa od kursu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trudno odzyskać zaufanie