Trwa postępowanie wyjaśniające w DI BRE

opublikowano: 2004-02-18 16:52

PAP: Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) prowadzi postępowanie wyjaśniające w Domu Inwestycyjnym BRE Banku (DI BRE) - powiedział w środę PAP rzecznik KPWiG Michał Stępniewski.

Rzecznik nie chciał komentować informacji, jakoby przy zakładaniu w DI BRE rachunku inwestora z Wysp Dziewiczych, podejrzanego o udział w manipulacji kursem kontraktów terminowych na sesji 4 lutego, mogło dojść do nieprawidłowości.

4 lutego o 15.16 nastąpiło gwałtowne załamanie kursu kontraktu terminowego na indeks WIG 20. Załamanie to było efektem złożenia przez Bankowy Dom Maklerski PKO BP zlecenia sprzedaży 4.000 kontraktów po każdej cenie.

Chwilę potem doszło do odwrócenia trendu, a kurs kontraktu wzrósł do 1.788 pkt, czyli o 17,1 proc. Wzrost ten był wywołany kolejnym zleceniem BDM PKO BP, tym razem kupna 4.000 kontraktów po każdej cenie. Po osiągnięciu maksimum na 1.788 pkt kurs kontraktów powrócił do poziomu sprzed zdarzenia, czyli do 1.635 pkt.

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd wstępnie ustaliła, że gwałtowne załamanie notowań tego dnia było prawdopodobnie działaniem o charakterze przestępczym.

W związku z tym złożyła do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa prania brudnych pieniędzy. GIIF zablokował rachunek inwestora, który osiągnął największy zysk na podejrzanej transakcji.

Komisja ustaliła również, że inwestorem tym była spółka z siedzibą na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Zarobiła ona na manipulacji kursem kontraktów 2,57 mln zł.

Środowa Gazeta Wyborcza podała, iż "według jej informacji" przy zakładaniu przez DI BRE Banku rachunku podejrzanego inwestora mogło dojść do uchybień. Według "GW" miałby się ich dopuścić jeden z pracowników DI BRE posiadających licencję maklera.

Dotychczas przedstawiciele DI BRE nie byli dostępni.

KPWiG ustaliła, że w wyniku załamania kursu 4 lutego 307 inwestorów poniosło stratę w łącznej wysokości 5,44 mln zł. Największą stratę w wysokości 3,84 mln zł poniósł klient BDM PKO BP, z którego rachunku zostały złożone opisane zlecenia kupna i sprzedaży kontraktów. Strata ta została pokryta przez BDM PKO BP.