Trwa ucieczka od akcji na GPW

Waldemar Borowski
opublikowano: 2009-02-17 10:56

Trwa dramat posiadaczy akcji na warszawskim parkiecie. GPW momentami sprawiaławrażenie, jakby puszczały wszelkie bezpieczniki.

Panikę wywołał raport agencji Moody's. Zachodnie banki mające oddziały w Europie Wschodniej, muszą liczyć się z możliwością obniżenia ratingów w związku z możliwym pogorszeniem gospodarczym w regionie, ostrzegła ta instytucja. W rezultacie mocno przeceniono banki w Europie Zachodniej. Na GPW było jeszcze gorzej. 

WIG Banki stracił 10 proc. Na zamknięciu Pekao taniało o 19 proc., BRE o 13  proc., BZ WBK o 9 proc., a PKO BP o 11 proc.

Już dalekowschodnie indeksy nie pozostawiły złudzeń, co do powrotu niedźwiedzich nastrojów na rynki. Nawet rewelacyjnie spisujące się ostatnio chińskie wskaźniki poddały się ostrej korekcie. Shanghai Composite spadł o 2,93 proc., a Shanghai B-Share aż o 3,95 proc.

Wszelkie nadzieje na poprawę nastrojów rozbijają się o słabnącego złotego. Nasila się wyprzedaż walut naszego regionu. We wtorek rano kurs forinta spadł o 1,5 proc., do historycznego poziomu prawie 309 forintów za euro. Trochę lepiej zachowywała się czeska korona, której kurs zniżkował o 0,4 proc. Na pogorszenie sentymentu wpływ miała dzisiejsza informacja o zmniejszeniu się grudniowej sprzedaży detalicznej w Czechach o 2,9 proc.

Kurs złotego podawany jest jak komunikaty z frontu. W coraz większym stopniu jest widoczny brak  reakcji ze strony NBP. Pomijając fakt, że ostatnio szereg banków centralnych interweniowało w celu powstrzymania deprecjacji swoich walut, to przynajmniej zajęcie zdecydowanego stanowiska w obecnej sytuacji wydaje się wskazane. Momentami nasuwa się pytanie: czy leci z nami pilot?

 Ponownie oazą spokoju są walory KGHM, który stara się utrzymać w zielonej strefie. Spadek wartości złotego bierze górę na tej spółce nad kolejną przeceną miedzi w Londynie, która zniżkuje z powodu wzrostów zapasów tego metalu do 523 tys. ton.

W gronie mniejszych firm dzieła zniszczenia dokonują opcje walutowe. Straty Odlewni i Krosna powyżej 100 mln zł. nie mogą być zaakceptowane przez inwestorów. Z tego samego powodu trwa kontynuacja wyprzedaży akcji Dudy oraz przecena  Koelnera. Bardzo słabe wyniki za ubr. przekładają się na przecenę Kolastyny. Dobrze za to spisują się walory Rafako, po podwyższeniu rekomendacji dla tej firmy od DI BRE Banku.

Trudno doszukać się dzisiaj takich elementów na rynku, które poprawiłyby humory inwestorów. Ucieczka od akcji jest obserwowana prawie na wszystkich parkietach. Do łask ponownie powraca złoto, które w Azji zdrożało o 1,5 proc. do 959 USD za uncję  w reakcji na pojawienie się pogłosek, że metal ten jest skupowany przez banki centralne.