Rafineria w połowie września ruszy z produkcją biopaliw na eksport do Niemiec. O jej estry zabiegają także Duńczycy i Norwegowie.
Należąca do PKN Orlen Rafineria Trzebinia będzie pierwszym w Polsce producentem estrów metylowych (biodiesla). W połowie września nastąpi rozruch technologiczny instalacji. W październiku natomiast — zgodnie z zapowiedziami zarządu — rafineria będzie mogła już produkować 100 tys. ton biodiesla oraz 11 tys. ton gliceryny wykorzystywanej w przemyśle farmaceutycznym.
Krajowy rzepak
W Trzebini trwają jeszcze przygotowania do uruchomienia instalacji.
— Produkcję przeznaczymy na eksport do Niemiec. Mamy już podpisaną umowę z niemieckim partnerem. O możliwość zakupu biodiesla zapytują nas również kontrahenci z Norwegii i Danii — zaznacza Grzegorz Ślak, prezes Rafinerii Trzebinia.
Z podpisaniem kolejnych umów firma czeka jednak do czasu zakończenia rozbudowy mocy produkcyjnych wytwórni estrów.
— Chcemy zwiększyć je o 50 tys. ton. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, rozbudowa rozpoczęłaby się już na początku przyszłego roku — mówi Grzegorz Ślak.
Trzebinia będzie wykorzystywać do produkcji biodiesla polski rzepak, a potrzebuje go 60 tys. ton.
— Zakładaliśmy, że surowiec będzie importowany z Niemiec, ale udało nam się pozyskać tańszy w Polsce. Potrzebujemy ponadto 40 tys. ton zużytych kwasów tłuszczowych. Te jednak będziemy importować, gdyż w Polsce trudno je zdobyć — dodaje Grzegorz ślak.
Na budowę instalacji do produkcji biodiesla i towarzyszącej jej infrastruktury Trzebinia wydała już 120 mln zł. Przy produkcji estrów zatrudni 40 osób.
A jednak się kręci
W lutym — jako druga firma — produkcję biodiesla w ilości 20 tys. ton ma uruchomić Biopal z województwa wielkopolskiego. Tymczasem obecne zapotrzebowanie na estry w Polsce szacuje się nawet na 400 tys. ton.
— Zainteresowane ich zakupem są przedsiębiorstwa komunikacyjne, które muszą je wykorzystywać, aby spełnić unijne wymogi w zakresie ochrony środowiska — mówi Henryk Zamojski, wiceprezes krajowej Izby Biopaliw.