EBOR, Kredyt Bank i Raiffeisen będą finansowym zapleczem Tel-Energo i NOM w budowie Krajowej Grupy Telekomunikacyjnej. Na pewno pierwszy z nich będzie mógł skonwertować kredyt na akcje telekomu. Suma pożyczek przekroczy 400 mln zł.
Ukształtowało się konsorcjum banków, które sfinansuje budowę Krajowej Grupy Telekomunikacyjnej (KGT), przyszłego operatora alternatywnego dla TP SA — wynika z nieoficjalnych informacji. Tel-Energo wynegocjowało już bowiem umowę kredytową na inwestycje kapitałowe i infrastrukturalne z trzema instytucjami finansowymi: Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOR), Kredyt Bankiem i Raiffeisen Bankiem.
— Na pewno EBOR będzie miał możliwość konwersji długu na akcje Tel-Energo. Być może podobne warunki będą dotyczyły pozostałych banków — mówi finansista zbliżony do negocjacji.
Wiadomo też, że kredyt będzie opiewał na ponad 400 mln zł. Około 300 mln zł Tel-Energo ma zapłacić za akcje Telbanku (spółki obsługującej teleinformatycznie sektor bankowy), którego przejęcie negocjuje z NBP.
— Poza zapłatą za akcje Telbanku kredyt ma zostać wykorzystany na inwestycje infrastrukturalne — mówi nasz informator.
Wiadomo, że podpisanie umowy kredytowej musi nastąpić przed sygnowaniem umowy z NBP na sprzedaż udziałów w Telbanku. Tel-Energo ma do dziś wyłączność na negocjacje. Nawet jeśli nie zdąży podpisać umowy w tym terminie, nie oznacza to zerwania negocjacji. Poza 74 proc. akcji bankowej spółki, należącymi do NBP, Tel-Energo chce też kupić pozostałe walory, którymi dysponuje konsorcjum banków. Według informacji ,,PB’’, finalizacja obu umów jest praktycznie przesądzona.
Marcin Gruszka, rzecznik Tel-Energo i NOM, odmawia komentarza na temat kredytu i zakupu Telbanku. W tym tygodniu Andrzej Arendarski, prezes obu spó- łek, potwierdził, że prowadzi negocjacje na temat finansowania tej inwestycji z EBOR i konsorcjum innych banków.
— Niewykluczone, że pożyczka (w EBOR) zostanie zamieniona na inwestycję kapitałową — powiedział Andrzej Arendarski na wtorkowej konferencji prasowej.
Prezes ocenił plan inwestycji kształtującego się KGT w 2003 r. na „więcej niż kilkadziesiąt i mniej niż kilkaset złotych”.
KGT ma powstać na bazie Tel-Energo, NOM i Telbanku. Potem do grupy mogą dołączyć jeszcze inne spółki telekomunikacyjne, w których udziały ma Skarb Państwa. Trwają rozmowy z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (właścicielem Tel-Energo) na temat przeniesienia własności sieci światłowodowej na Tel-Energo, które jest jej operatorem. Spółka, kierowana przez Andrzeja Arendarskiego, chciałaby też w zamian za swoje udziały przejąć aktywa telekomunikacyjne zakładów energetycznych i prowadzić sprzedaż teleusług za pośrednictwem energetycznych spółek dystrybucyjnych.